Po powrocie z wymarzonego urlopu brakuje Ci wigoru, nie możesz skupić się na pracy i wrócić do regularnej aktywności fizycznej? Mamy rozwiązanie! Wszystkie problemy i schorzenia związane ze spadkiem witalności (od kłopotów ze snem, przez nadmierny stres, wyczerpanie i brak chęci do życia, po przewlekłe zmęczenie) mają bowiem wspólny mianownik: niedobór koenzymu Q10.

To właśnie ubichinol jest najważniejszym składnikiem z punktu widzenia produkcji energii w mitochondriach. Wszystkie nasze narządy potrzebują go, by wytwarzać energię niezbędną do wykonywania swych funkcji. Koenzym Q10 jest dla nich jak paliwo: gdy go zabraknie, komórki stopniowo tracą swoją moc i szybkość działania.

Młodzi wypaleni

Naturalna produkcja koenzymu Q10 odbywa się w zasadzie jedynie do ok. 30. r.ż. Wśród starszych osób jego niedobory są powszechne, czemu sprzyja współczesny tryb życia: stres, pośpiech, nieprawidłowe nawyki żywieniowe i brak aktywności fizycznej. Wszystkie te czynniki stanowią dodatkowe obciążenie, które zwiększa zapotrzebowanie na koenzym Q10. Niestety osłabiony organizm radzi sobie jeszcze gorzej z jego wytwarzaniem i błędne koło się zamyka. Organizm po prostu przełącza się na tryb minimalnej aktywności, by przetrwać. U osób z przewlekłym zmęczeniem wydajność komórek mózgowych jest wręcz porównywana do tej wśród pacjentów po wylewie!

Nic dziwnego, że coraz częściej już młodzi ludzie zmagają się z brakiem energii. Badania potwierdzają, że u pacjentów z przewlekłym zmęczeniem obserwuje się obniżoną ilość koenzymu Q102, podobnie zresztą jak w przypadku osób chorych na depresję2.

Zgubne skutki

Takich problemów nie wolno bagatelizować. Już w początkowej fazie objawy niedoboru Q10 mogą być dokuczliwe: ciągłe zmęczenie, bezsenność i brak apetytu, bóle głowy, zaburzenia pracy przewodu pokarmowego czy gospodarki lipidowej (podwyższony poziom cholesterolu). Z czasem pojawiają frustracja i wycofywanie się z życia społecznego oraz dolegliwości fizyczne, takie jak nadwrażliwość na dźwięki, (przejściowy) zanik słuchu i szumy uszne. Stopniowo rośnie podatność na infekcje, a nawet mogą rozwinąć się schorzenia przewlekłe: cukrzyca, zaburzenia układu krążenia, osłabienie wzroku, przyspieszenie procesów starzenia, a nawet nowotwory.

Najbardziej podatne na skutki niedoboru ubichinolu są serce – narząd wyjątkowo bogaty w mitochondria – i mózg wrażliwy na zaburzenia przepływu krwi oraz metabolizmu energetycznego. Na szczęście nawet u osób z zaawansowaną chorobą serca suplementacja Q10 zmniejszyła śmiertelność dwukrotnie3.

Nie czekaj jednak, aż osłabienie produkcji energii rozwinie się w poważne schorzenia. Wystarczy, że zmagasz się ze stresem w pracy, stanem zapalnym czy nawet niegroźną infekcją, by potrzebować ubichinolu z zewnątrz.