To lekkie, ale bardzo sycące danie. Krewetki są źródłem pełnowartościowego białka, cukinia i fasolka szparagowa zwiększają objętość posiłku i dostarczają błonnika, a mleczko kokosowe nadaje kremową konsystencję. Dodatek imbiru, czosnku, kurkumy i pasty curry podkręca smak i sprawia, że danie jest aromatyczne, rozgrzewające i bardzo przyjemne dla układu trawiennego.
Składniki:
- krewetki obrane 250 g,
- cukinia 1 sztuka,
- fasolka szparagowa 200 g,
- papryka czerwona 1 sztuka,
- cebula 1 sztuka,
- czosnek 2 ząbki,
- świeży imbir około 2 cm,
- mleczko kokosowe 250 ml,
- pasta curry 1 łyżka,
- kurkuma ½ łyżeczki,
- sok z ½ limonki,
- oliwa 1 łyżka,
- sól,
- pieprz,
- świeża kolendra lub natka pietruszki,
- dodatkowo: ugotowana czarna soczewica beluga.
Wykonanie:
Jeśli używasz mrożonych krewetek, najpierw je rozmroź, opłucz pod zimną wodą i dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Fasolkę szparagową umyj, odetnij końcówki i pokrój na mniejsze kawałki. Cukinię pokrój w półplasterki, paprykę w cienkie paski, cebulę w drobną kostkę. Czosnek przeciśnij przez praskę, a imbir zetrzyj na tarce.
Na dużej patelni lub w szerokim garnku rozgrzej oliwę. Dodaj cebulę i smaż 2–3 minuty, aż lekko się zeszkli. Następnie dodaj czosnek, imbir, pastę curry i kurkumę. Smaż około minutę, cały czas mieszając, żeby przyprawy uwolniły aromat, ale się nie przypaliły.
Dodaj paprykę oraz fasolkę szparagową. Wymieszaj i smaż przez około 4–5 minut. Następnie dodaj cukinię i smaż kolejne 3 minuty. Warzywa powinny lekko zmięknąć, ale nadal pozostać jędrne.
Wlej mleczko kokosowe, wymieszaj całość i gotuj na małym ogniu przez około 8–10 minut, aż sos lekko zgęstnieje, a fasolka będzie miękka, ale nie rozgotowana. Jeśli sos jest zbyt gęsty, możesz dodać kilka łyżek wody lub bulionu.
Na końcu dodaj krewetki. Gotuj je w sosie tylko 3–4 minuty, aż staną się różowe i sprężyste. Nie gotuj ich zbyt długo, ponieważ mogą zrobić się twarde i gumowate.
Dopraw curry sokiem z limonki, solą i pieprzem. Podawaj z ugotowaną soczewicą beluga. Na koniec posyp świeżą kolendrą lub natką pietruszki.