Redakcja Mito-Med: Dziś mamy przyjemność rozmawiać z dr Sarah Myhill, pionierką w dziedzinie medycyny integracyjnej i funkcjonalnej. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu jako lekarz pierwszego kontaktu i skupieniu się na chorobach przewlekłych, takich jak zespół chronicznego zmęczenia i encefalopatia mialgiczna dr Myhill poświęciła swoją karierę odkrywaniu pierwotnych przyczyn chorób i wyposażaniu pacjentów w narzędzia, których potrzebują, aby przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem.
Dr Myhill ma na swoim koncie wiele popularnych książek, w tym „Medycyna ekologiczna” przetłumaczona na język polski oraz „Niedoczynność tarczycy. Zrób to sam, bo twój lekarz tego nie zrobi”, która niebawem ukaże się w języku polskim. W swojej pracy Dr Myhill wykorzystuje najnowocześniejsze doniesienia nauki w połączeniu z praktycznymi poradami żywieniowymi i pasją do opieki profilaktycznej.
Pani Doktor, dziękujemy, że jest Pani dzisiaj z nami.
Dr Sarah Myhill: Cała przyjemność po mojej stronie, zawsze pięknie mnie przedstawiasz, bardzo dziękuję.
Redakcja Mito-Med: To ja dziękuję. Pani Doktor ma grupę wiernych fanów w Polsce, którzy regularnie zadają Pani pytania i dziś spotykamy się, aby odpowiedzieć na niektóre z nich. Pozwolę sobie zacząć od pierwszego pytania, które zadała Agata. Agata napisała, że nie może jeść jajek oraz białka mleka krowiego i ma przez to problem z ułożeniem diety keto. Co poradziłaby Pani Doktor w tej sytuacji?
Dr Sarah Myhill: Jeśli chodzi o białko mleka krowiego to i tak nie dopuszczam jego stosowania w diecie paleo-ketogenicznej, ponieważ z ewolucyjnego punktu widzenia nie nadaje się ono do spożycia przez człowieka, tylko jest przeznaczone dla młodych ssaków, które szybko rosną. Białko mleka krowiego stymuluje wzrost, więc osoby dorosłe nie powinny go spożywać, również dlatego, że jest to czynnik ryzyka rozwoju raka. Sporym problemem jest to, że Agata nie może jeść jajek, ale na szczęście mamy wiele innych odżywczych białek pochodzących z mięsa i ryb, także nie powinno to stanowić przeszkody. Mam wielu pacjentów, którzy są wegetarianami i bez większych problemów przeszli na dietę paleo-ketogeniczną. Kilka osób jest nawet weganami, choć im trudniej jest przestrzegać tej diety. Także stosowanie diety paleo-ketogenicznej nie powinno stanowić problemu, jeśli ktoś musi unikać jajek.
Redakcja Mito-Med: To świetna wiadomość dla naszej słuchaczki. Kolejna słuchaczka, Monika, zastanawia się nad dietą Carnivore. Pisze, że zapewne ta dieta ma wady i zalety, i pyta o przeciwwskazania.
Dr Sarah Myhill: Szczerze mówiąc, nie przychodzi mi żadne przeciwwskazanie do głowy. To bardzo zdrowa dieta, choć może nieco nudna. Dla mnie jedzenie jest wielką przyjemnością, zwłaszcza jeśli jest różnorodne. Ale dieta Carnivore jest jak najbardziej zdrowa. Mam wielu pacjentów, którzy stosowali ją przez wiele lat i czują się na niej bardzo dobrze, są sprawni. Ta dieta ma wiele zalet. W szczególności zalecałabym ją osobom, które mają wiele alergii. Wprawdzie na mięso też można być uczulonym, ale nie jest to powszechne. Także dieta Carnivore jest często punktem wyjścia dla osób cierpiących na wiele alergii, ponieważ dzięki niej mogą stopniowo włączać kolejne potrawy. Jest ona także punktem wyjścia dla osób mających problemy z trawieniem, ponieważ jeśli jest ona dobrze ustawiona jest lekkostrawna, zwłaszcza jak mięso jest gotowane. Często ją stosuję w ograniczonym czasie, aby wyciszyć alergie i poprawić funkcjonowanie jelit, aby potem po kolei wprowadzać kolejne potrawy. Także nie przychodzą mi do głowy żadne wady tej diety, wg mnie ma same zalety.

Redakcja Mito-Med: Kolejna słuchaczka serdecznie dziękuje Pani Doktor za dzielenie się wiedzą i prosi o komentarz na temat IBS. Jak leczyć nieszczelne jelita?
Dr Sarah Myhill: Przede wszystkim należy pamiętać, że Zespół Jelita Drażliwego to nie diagnoza, tylko obraz kliniczny. Zawsze musimy zadać sobie pytanie DLACZEGO? Istnieją trzy powszechne czynniki odpowiedzialne za powstanie Zespołu Jelita Drażliwego. Pierwszy z nich to alergie, najczęściej na produkty mleczne, ziarna zbóż zawierające gluten i drożdże, choć mogą je wywoływać dowolne pokarmy, dlatego odpowiednia dieta świetnie sprawdza się jako punkt wyjścia. Drugi czynnik to fermentacja w jelicie cienkim. Nasze jelita zaczynają się ustami i kończą odbytem. Mają łączną długość około 8-9 metrów, z czego ok. 7 metrów zajmuje jelito cienkie, które powinno pozostawać niemal jałowe. To właśnie tam trawione jest mięso i tłuszcze. Dopiero w jelicie grubym żyje nasz mikrobiom, jest tam dużo bakterii i zachodzi fermentacja. Natomiast w jelicie cienkim fermentacja nie powinna zachodzić. Jeśli je przeciążymy jedząc zbyt wiele węglowodanów, jedząc zbyt często lub doprowadzając do zaburzeń trawienia, może to spowodować wiele objawów określanych łącznie jako zespół jelita drażliwego. Należą do nich niestrawność, wzdęcia, refluks, zapalenie przełyku, przepuklina rozworu przełykowego – wszystko to są typowe objawy fermentacji w jelicie cienkim, które bardzo łatwo można wyleczyć. Po pierwsze musimy zagłodzić bakterie, przestać karmić bakterie fermentujące, które żywią się wyłącznie cukrami i węglowodanami. Niezbędna do tego jest dieta ketogeniczna. Następnie trzeba je zabić. Ja zawsze zaczynam ten proces od witaminy C. Na dobry początek 5 g witaminy C o poranku, ponieważ zabija kontaktowo wszystkie bakterie. Po drugie stosuję jod: 3 krople 15% płynu Lugola przed położeniem się spać. Jod także zabija kontaktowo wszystkie bakterie. Więc jest to bardzo dobry początek. Następnie dodajemy kolejne dwie interwencje. Jedna z nich to jedzenie ograniczone czasowo: wszystkie posiłki powinniśmy spożywać w 6-godzinnym oknie żywieniowym, z wielu powodów. Po pierwsze jelito cienkie prawie całkowicie się opróżnia i w dużej mierze tak pozostaje przez wiele godzin w ciągu doby, co pozwala mu się oczyścić. A po drugie, jeśli już jesteśmy na diecie ketogenicznej i stosujemy jedzenie ograniczone czasowo, a nie jest to trudne jeśli organizm już się zaadaptował, po 16 godzinach poszczenia włączają się procesy autofagii, czyli oczyszczania układowego. Układ immunologiczny pozbywa się starych komórek, komórek rakowych czy białek. Jedzenie ograniczone czasowo świetnie nadaje się do oczyszczenia jelit i ogólnie ciała. A trzecia interwencja, jaką często stosuję, to MSM – metylosulfonylometan, czyli organiczna forma siarki. MSM jest bardzo bezpieczny, podobnie jak witamina C i jod, ma wiele wspaniałych zalet, pomaga pozbyć się metali ciężkich i chroni przed rakiem, ponieważ jest bardzo dobrym antyoksydantem, a do tego jest bardzo tani. Co ciekawe, zabija bakterie w jelicie cienkim, gdzie środowisko jest aerobowe, czyli jest duża ilość tlenu, natomiast w jelicie grubym, gdzie środowisko jest anaerobowe – karmi bakterie. Także spełnia podwójną pozytywną rolę w jelitach. Wszyscy mamy niedobór siarki, dlatego zalecam rozpoczęcie suplementacji od ok. 2 gramów dziennie, czyli ok pół łyżeczki i stopniowe zwiększanie dawki do ok. 15-20 gramów dziennie, czyli 3-4 łyżeczek przez okres około dwóch miesięcy. Następnie stopniowo odstawiam. Jest to naprawdę przydatna interwencja.
Po trzecie mikrobiom. Tak jak powiedziałam, pierwsze 7 metrów naszych jelit powinno pozostawać niemal sterylne, choć nigdy nie będzie całkowicie sterylne. Natomiast w jelicie grubym mającym długość ok 1,5 m żyją biliony bakterii. Wprawdzie nasza wiedza o mikrobiomie jest ograniczona, ale wiemy że im bardziej zróżnicowany mikrobiom, tym jesteśmy zdrowsi. Także zalecam spożywanie co najmniej 30 różnych potraw w ciągu tygodnia, by wspierać różnorodność bakterii w mikrobiomie. To pierwsza najważniejsza rzecz. A druga ważna rzecz, to niezabijanie bakterii w mikrobiomie. Podejrzewam, że najważniejszym czynnikiem odpowiedzialnym za niszczenie bakterii w mikrobiomie są pozostałości pestycydów w żywności. Na górze listy znajduje się glifozyd znany pod nazwą handlową Roundup. W książce „Toxic Legacy” („Toksyczna spuścizna”) Stephanie Seneff pisze, że 54% mikrobiomu charakteryzuje się wrażliwością na glifozyd. A spożywamy go całkiem sporo razem z jedzeniem. Także na tyle na ile to możliwe, należy jeść żywność ekologiczną. Wiem, że jest droga, ale jeśli chcesz poprawić swoje zdrowie i masz dostęp do organicznej żywności, to jest to świetny początek.
Redakcja Mito-Med: Mówiła Pani doktor o jedzeniu ograniczonym czasowo, czy to jest to samo co post przerywany?
Dr Sarah Myhill: Tak, dokładnie to samo. Każdy robi to trochę inaczej. Ja spożywam posiłki w oknie 6-godzinnym, a 2-3 razy w tygodniu jem tylko raz dziennie, ale jak organizm jest zaadaptowany do diety ketogenicznej, to nie ma z tym problemu, bo organizmowi nie kończy się paliwo, mózg pracuje dobrze, ciało funkcjonuje dobrze. Raz w miesiącu lub raz w roku można zrobić dłuższy post, ale to zależy, każdy może wybrać co mu najlepiej pasuje.
Redakcja Mito-Med: Tak, zdecydowanie, dziękuję. Kolejna słuchaczka dopytuje o nadżerki błony śluzowej żołądka, przewlekłe zapalenie żołądka i refluks, ponieważ wiele osób cierpi na te dolegliwości. Słuchaczka tak naprawdę prosi o cały odcinek poświęcony tej tematyce, ale może uda się odpowiedzieć w skrócie.
Dr Sarah Myhill: Tak naprawdę już częściowo odpowiedziałam na to pytanie, ponieważ opisane dolegliwości to objawy alergii i fermentacji w jelicie cienkim. Więc punktem wyjścia powinna być dieta paleo i wykluczenie głównych alergenów, takich jak zboża, produkty białkowe i drożdże. Tym samym głodzimy fermentujące bakterie w jelicie cienkim i zabijamy je witaminą C oraz jodem. W przypadku nadżerek zdecydowanie podałabym MSM, metylosulfonylometan, ponieważ jest to środek odpowiedzialny za gojenie tkanki łącznej. Wyściółka jelitowa odnawia się co kilka dni, więc często możemy pozbyć się problemu w bardzo krótkim czasie. Również tutaj bardzo pomocny jest post przerywany. Bo kiedy żołądek jest pusty, może skoncentrować się na procesach gojenia i naprawy błony śluzowej, zamiast ciągle trawić jedzenie i radzić sobie z ewentualnymi bakteriami.
Właśnie zauważyłam, że zapomniałam odpowiedzieć na ostatnią część poprzedniego pytania, które dotyczyło leczenia nieszczelności jelit. Wszystkie dolegliwości, o których mówiliśmy, alergie, fermentacja w jelicie cienkim lub nieprawidłowy mikrobiom są powiązane z nieszczelnością jelit. Niektórzy uważają, że wystarczy przyjąć glutaminę, żeby „pozatykać dziury”, ale tak nie jest. Jeśli jelita są w stanie zapalnym, to są nieszczelne. Jeśli są nieszczelne, to są w stanie zapalnym. Te dwie rzeczy są ze sobą połączone. A dwie najważniejsze przyczyny, to alergie i fermentacja w jelicie cienkim.
Kolejne pytanie, z tego co widzę, dotyczy zapalenia błony śluzowej żołądka i helicobacter pylori. Helicobacter pylori to jedna z bakterii odpowiedzialnych za fermentację w jelicie cienkim. Co ciekawe, w Polsce przeprowadzono badanie kliniczne na 30 pacjentach zakażonych helicobacter pylori. Jedyna interwencja polegała na przyjmowaniu 5 gramów witaminy C dziennie, nic więcej: nie musieli zmieniać diety, brać jodu ani stosować postu przerywanego. W ten sposób wyleczono 30% z tych osób. Jestem zaskoczona, że ktokolwiek wyzdrowiał przy tak niskiej dawce witaminy C. To tylko obrazuje moc prostych, naturopatycznych interwencji. Oczywiście nie każdy na nich wyzdrowieje, ale zawsze zaczynam od prostych, bezpiecznych interwencji tego typu.
Redakcja Mito-Med: Tak, może nie brzmi najprościej, ale na pewno warto spróbować.
Dr Sarah Myhill: To jest proste na poziomie intelektualnym, chodzi mi o prostą, logiczną koncepcję. Z praktycznej perspektywy rzeczywiście jest to spora interwencja: trzeba zmienić zwyczaje zakupowe, inaczej gotować, ale jak już się zacznie, to robi się proste, staje się częścią codziennej rutyny. A jeśli w rezultacie pozbędziesz się objawów, poziom energii wzrośnie, mózg zacznie lepiej pracować, to nie będziesz chciał wrócić do starych nawyków.