Ukłucie kleszcza groźne dla bakterii jelitowych?

Co łączy boreliozę, zdrowie jelit i odporność? Jak je wspierać przed chorobą odkleszczową?

Ukłucie kleszcza groźne dla bakterii jelitowych

Nadchodzi lato, które sprzyja częstym spacerom po lesie, wycieczkom rowerowym, piknikom czy biwakom. Lato to też czas nasilonych zachorowań na boreliozę. Znana jako choroba z Lyme, borelioza jest wywoływana przez bakterię z gatunku Borrelia burgdorferi, która jest przenoszona przez kleszcze z rodzaju Ixodes.

Bakteria dostaje się do organizmu człowieka w wyniku ukłucia przez kleszcza. Ślina kleszcza zawiera substancje, które zakłócają reakcję immunologiczną organizmu człowieka w miejscu ugryzienia i z tego powodu łatwiej dochodzi do infekcji. Powstawanie tzw. rumienia wędrującego jest odpowiedzią układu immunologicznego na bakterie. Brak rumienia nie oznacza, że do infekcji nie doszło.

Liczba chorych na boreliozę rośnie z roku na rok coraz bardziej. Borrelia burgdorferi jest bakterią, która atakuje głównie tkankę nerwową, mięśniową oraz łączną. To bardzo uciążliwa choroba, trudno wykrywalna i ciężka w leczeniu.

Jak rozpoznać boreliozę?

Pierwszym i najbardziej charakterystycznym objawem boreliozy jest pojawienie się tzw. rumienia wędrującego w miejscu ukłucia przez kleszcza. Rumień ten ma zdolność do obwodowego rozrastania się. Zazwyczaj towarzyszą mu objawy podobne do grypy. Rumień i objawy chorobowe przechodzą po około miesiącu. Infekcja Borellia burdorferi może przebiegać różnie. Najczęściej pod postacią zapalenia stawów lub neuroboreliozy, albo jako zapalenie mięśnia sercowego. Prawidłowa diagnostyka choroby jest trudna. Boreliozę leczy się za pomocą antybiotyków, ale nie zawsze antybiotykoterapia daje oczekiwane efekty. Nie we wszystkich przypadkach jest ona skuteczna. Długa terapia antybiotykiem może doprowadzić do całkowitego wyniszczenia bakterii flory jelitowej. Zaburzenie równowagi flory jelitowej może prowadzić do produkcji mniejszej ilości witamin i obniżenia odporności oraz do nasileń infekcji.

Czym jest flora jelitowa? Jak antybiotyki wpływają na florę jelitową?

Flora bakteryjna jelit, zwana mikroflorą jelit czy mikrobiomem, to zespół mikroorganizmów (najczęściej bakterii i grzybów) tworzących ekosystem w jelitach. Bakterie flory jelitowej są bardzo potrzebne człowiekowi. Mikroflora zwiększa stopień wykorzystania składników żywności, pomaga w produkcji witamin, hamuje rozwój i wzrost patogenów, stymuluje układ immunologiczny oraz wydziela związki, które uszczelniają jelita. Mikroflora składa się głównie z bakterii oraz grzybów. Antybiotykoterapia niszczy zarówno bakterie niekorzystne dla człowieka, jak i te korzystne. Bakterie flory jelitowej chronią przed przerostem patogenów i w związku z tym zapobiegają infekcjom. Niszczenie naturalnej mikroflory prowadzi do zaburzeń w produkcji witamin, czego skutkiem są niedobory witaminowe. Zaburzenia flory jelit mogą przyczynić się do zaburzeń trawienia, gdyż niektóre składniki pokarmowe trawione są za pomocą bakterii występujących w jelicie. Nieszczelność jelit może prowadzić do rozwoju różnych alergii pokarmowych. Bakterie wydzielają także substancje, które pobudzają układ odpornościowy do pracy. Oczywiście, nie można się bać stosowania antybiotyków. Leki te uratowały życie milionom ludziom na całym świecie. Należy je jednak odpowiednio dobrać, aby były skuteczne i wzmacniać na bieżąco jelita.

Jak zadbać o florę jelit?

Przede wszystkim najlepiej jest wykonać badania sprawdzające jakie bakterie w naszej florze jelit dominują, a jakich jest mało i dobrać odpowiedni probiotyk. Najlepiej o szerokim spektrum pożytecznych bakterii w odpowiednio dużej ilości jednostek tworzących kolonię CFU. Warto wybierać preparat ze szczepami, które oddziałują na każdy odcinek jelita (zarówno jelito cienkie jak i grube).

Dodatkowa suplementacja także może pomóc wzmocnić jelita.

Molkur – czysta serwatka – produkt, który stwarza odpowiednie warunki do rozwoju flory jelit. Reguluje pH oraz zawiera witaminy i inne związki, które stają się idealną pożywką stymulującą wzrost dobrych bakterii jelitowych. Dodatkowa suplementacja ma też na celu wzmocnienie odporności. Suplementacja tego rodzaju może być przydatna w okresach zwiększenia zachorowań, przeziębień.

Witamina D3 – mieszkańcy naszej strefy klimatycznej cierpią na niedobór witaminy D3. Synteza tej niezwykle ważnej witaminy zachodzi przy pomocy promieni słonecznych. Często organizm produkuje ją w bardzo małych ilościach, stąd istnieje konieczność dostarczania jej w większych ilościach z zewnątrz.

Cynk – dość często występują niedobory tego pierwiastka. Cynk potrzebny jest opsoninom (substancjom, które uczestniczą w procesie fagocytozy – obrony przed mikroorganizmami chorobotwórczymi), umożliwiając m.in niszczenie bakterii. Dlatego jest tak ważny dla ludzkiego układu immunologicznego. Trzeba pamiętać, że suplementacja bardzo wysokimi dawkami cynku (powyżej 30 mg dziennie, przez ponad miesiąc może doprowadzić do spadku poziomu miedzi, co z kolei może osłabić odporność – warto dodatkowo zainwestować w jakiś preparat z miedzią, pamiętając, by nie brać go równocześnie z cynkiem, a w odstępach czasu np. cynk rano, a miedź wieczorem). Cynk pełni rolę aktywatora enzymów, m.in. dehydrogenazy alkoholowej, dehydrogenazy mleczanowej, dehydrogenazy jabłczanowej, dehydrogenazy glutationowej, dehydrogenazy 3-fosforoglicerynowego, anhydrazy węglanowej.

Witamina B12 – będzie bardzo pomocna we wspomaganiu leczenia neuroboreliozy. Witamina ta bierze udział w wytwarzaniu neuroprzekaźników, które mogą wpływać na nasze zachowanie i nastrój.

Glutation – pomaga usuwać toksyny produkowane przez krętki borelii, tworząc rozpuszczalny związek z tymi substancjami, które następnie mogą być wydalane poprzez jelita lub mocz1.

Witamina C – powszechnie wiadomo, że witamina C stymuluje odpowiedz układu immunologicznego poprzez pomoc w wytwarzania przeciwciał. Należy pamiętać, że najlepsza witamina C to ta o przedłużonym uwalnianiu. Taka witamina zapewnia uwalnianie stałych dawek regularnie i tym samym zapobiega przedwczesnemu wydaleniu z organizmu.

Omega-3 – Kwasy omega 3 stymulują odpowiedz układu immunologicznego, działają przeciwzapalnie oraz wzmacniają membrany mitochondriów.

Z czym można pomylić boreliozę?

Objawy urazu odcinka szyjnego mogą przypominać wiele innych chorób, w tym boreliozę. Dr B. Kuklinski wskazuje, że jedną z najczęstszych pomyłek w diagnozie boreliozy jest nierozpoznany uraz odcinka szyjnego kręgosłupa. Objawy tej dolegliwości są bardzo podobne do choroby z Lyme (zmęczenie czy problemy z układem neurologicznym to tylko nieliczne z nich).

Najczęstszą błędną diagnozą w takiej sytuacji jest borelioza. W dzisiejszych czasach borelioza nabrała cech neurozy. To nie borelioza jest przyczyną takich dolegliwości, lecz uraz stawu szyjnego, ponieważ ten występuje najczęściej.

Dodatkowo podczas niestabilności stawów szyjnych cierpią wszystkie narządy, ponieważ ta przypadłość oddziałuje na mitochondria powodując dolegliwości ogólnoustrojowe.