Mikrobiom jelitowy to zbiór żyjących w obrębie jelit organizmów jednokomórkowych. Wśród nich znajdują się zarówno bakterie chorobotwórcze, jak również bakterie neutralne wobec naszego zdrowia, a także dobroczynne bakterie - probiotyczne.

Jelita zdrowego człowieka nie są ani sterylne, ani pozbawione bakterii patogennych. Co w takim razie utrzymuje je w dobrym zdrowiu? Jest to stan równowagi w obrębie mikrobiomu, czyli jego prawidłowa liczebność oraz skład.
W obrębie naszego mikrobiomu jelit znajduje się szacunkowo około septylion
bakterii, które spełniają wobec naszego organizmu wiele pożytecznych funkcji:

  • nieustannie przyczyniają się do prawidłowego trawienia oraz przyswajania substancji odżywczych; zaburzenia funkcjonowania jelit wiążą się z pogorszeniem absorpcji cennych mikroskładników i pogorszeniem zaopatrzenia organizmu w niezbędne mu witaminy oraz minerały,
  • produkują witaminy (np. witaminę B12, witaminę K2),
  • wpływają na funkcjonowanie jelit; probiotyczne bakterie jelitowe produkują energię dla komórek jelitowych czyli enterocytów.

To właśnie ze względu na rolę mikrobiomu zaburzenia funkcjonowania jelit rozpoczynają się często od utraty równowagi w obrębie mikroflory jelitowej.

Zdrowy mikrobiom jelitowy ma szczególne znaczenie u dzieci

Co ważne, dzieci, które przyszły na świat drogą cesarskiego cięcia lub których mama cierpi z powodu zaburzeń funkcjonowania jelit (zdiagnozowanych lub nie) należą do szczególnej grupy ryzyka wystąpienia dysbiozy jelitowej - zaburzenia równowagi w jelitach.

Dlaczego tak się dzieje? W okresie płodowym nasze jelita są całkowicie sterylne, a do zasiedlenia jelit przez bakterie dochodzi dopiero w trakcie porodu (drogami naturalnymi - przez bakterie zasiedlające drogi rodne) oraz tuż po nim (kluczowe znaczenie ma tutaj siara oraz mleko matki). Tymczasem poród przez cesarskie cięcie pozbawia dzieci kontaktu z naturalnymi dobroczynnymi bakteriami.

U dzieci urodzonych drogą cesarskiego cięcia kolonizacja przewodu pokarmowego przez Bifidobacterium jest opóźniona o 180 dni w porównaniu z noworodkami, które przyszły na świat w sposób naturalny2. 180 dni to aż sześć miesięcy, dlatego też jedną z najlepszych rzeczy, jaką każda mama (jeżeli to tylko możliwe) może podarować swojemu dziecku są: poród siłami natury + karmienie piersią = "wyprawka jelitowa" dla noworodka. Jeśli jednak dziecko przyszło na świat drogą cesarskiego cięcia i/lub jego mama cierpiała z powodu zaburzeń funkcjonowania jelit konieczna jest suplementacja probiotyków.

Kolejną grupę ryzyka dysbiozy jelitowej stanowią dzieci i osoby dorosłe, które przeszły antybiotykoterapię. Do wywołania poważnych szkód w obrębie mikrobiomu wystarczy już jeden cykl silnego antybiotyku. Antybiotyki są jak bomba wodorowa, spuszczona na cały zbiór bakterii jelitowych - leki te zabijają bowiem wszystkie bakterie, nie tylko te złe. Jak zaznacza w swojej książce Good Skin Solution, Shann Nix, po antybiotykoterapii nasze jelita zmieniają się w karczowisko, które błyskawicznie zaczynają porastać chwasty. Tymi chwastami są oczywiście patogenne drobnoustroje8.

Zapytasz, czy to naprawdę aż takie ważne? Ważne. Popatrz, jakie mogą być przykładowe możliwe konsekwencje zaburzeń funkcjonowania jelit u dzieci.

Zaburzenia wzrostu kości

Wszystko za sprawą witaminy K2. Jej siostrzana postać - witamina K1 pochodzi przede wszystkim z zielonych roślin liściastych. Natomiast witamina K2 wytwarzana jest przez bakterie jelitowe, w niedużych ilościach występuje w fermentowanych produktach spożywczych. Dotychczas sądzono, iż witaminy K1 i K2 spełniają w organizmie człowieka podobne funkcje i stanowią tzw. czynnik krzepliwości. Jednak międzynarodowe badania potwierdzają korzystny wpływ witaminy K2 na formację kości u dzieci oraz silną pozytywną korelacją między poziomem witaminy K2 i zawartość mineralną kości1. Jest to coś, czego witamina K1 niestety nie potrafi4,5. A zatem: Inwestycja w dobry probiotyk to inwestycja w zdrowe kości dziecka na całe życie!

Spadek odporności

Dysbioza jelitowa powoduje spadek ilości kwasu masłowego w jelitach. Kwas masłowy jest podstawowym źródłem energii dla komórek jelitowych - enterocytów. I nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, iż to właśnie enterocyty odpowiadają za produkcję przeciwciał IgA - tych immunoglobulin, które krążą w naszej krwi, a przede wszystkim płynach ustrojowych i stanowią naszą pierwszą linię obrony odpornościowej6. IgA nas chronią przed patogenami, a nasze jelita przed uszkodzeniami spowodowanymi inwazją chorobotwórczych mikroorganizmów. Dysbioza jelitowa powoduje, więc nie tylko osłabienie naszego systemu odpornościowego, lecz również stanowi poważny czynnik ryzyka uszkodzenia nabłonka jelitowego (nieszczelność błony jelitowej).

Nietolerancje pokarmowe

Niestrawione białka oraz węglowodany (powodem jest niedobór dobroczynnych bakterii, które by je odpowiednio rozłożyły) przedostają się przez nieszczelne (uszkodzone przez patogeny) ściany jelita poprzez krwioobieg do całego organizmu, gdzie wywołują odpowiedź ze strony układu odpornościowego. W takiej sytuacji nagle tolerowane wcześniej mleko, ser czy kasze albo jabłka i gruszki stają się powodem prawdziwych męczarni (bóle głowy, bóle mięśni, mdłości, biegunka lub zaparcia, wysypki skórne, itd.)

Choroby skóry

Nasza skóra to mapa stanu jelit. Pomyśl o tym, jeżeli Twoje dziecko lub ktoś z Twojej rodziny cierpi z powodu atopowego zapalenia  skóry (AZS), łuszczycy czy egzemy8,9. Z dysbiozą jelit kojarzony jest również trądzik oraz trądzik różowaty. Wiąże się to zarówno ze spadkiem zaopatrzenia skóry w potrzebne składniki odżywcze, jak      i z funkcją oczyszczania organizmu, którą pełni skóra. Oprócz jelit oraz układu moczowego, nasza skóra to najważniejszy narząd wydalniczy.  Toksyny wydzielające się z uszkodzonych jelit przedostają się do całego organizmu, a ten próbując się ich pozbyć, zaczyna silniej wydalać je przez skórę. Dlatego też w przypadku łuszczycy, AZS czy trądziku warto zadbać nie tylko o terapię zewnętrzną, ale także o zdrowie jelit.

Dolegliwości ze strony układu pokarmowego

Typowe są tutaj: kolki, bóle brzucha, wzdęcia, gazy jelitowe, zaparcia i/lub biegunki (często naprzemienne).

Zaburzenia neurologiczne

Toksyny produkowane przez chorobotwórcze bakterie zamieszkujące jelita przedostają się przez nieszczelną ścianę jelit do krwioobiegu, a następnie przenikają do układu nerwowego i niszczą komórki nerwowe. Bezpośrednio zaburzają one takie czynności mózgu jak pamięć, zdolności kognitywne, produkcję hormonów oraz funkcjonowanie neurotransmiterów. W konsekwencji pojawia się nie tylko ból głowy, ale również spadek koncentracji, problemy z nauką, problemy z mową, niewytłumaczalna zmiana zachowania, a niektóre badania wskazują w tym kontekście również na wzrost ryzyka autyzmu czy AD(H)D7. Oprócz toksyn, ważną rolę odgrywa również spadek produkcji serotoniny, czyli jednego z naszych hormonów szczęścia. Ten neurotransmiter w nawet 90-95% pochodzi z jelit, a zatem zaburzenia funkcjonowania tego organu nieodłącznie wiążą się z obniżeniem nastroju, stanami lękowymi oraz brakiem energii.

Niedobory wielu innych mikroskładników odżywczych

Ponieważ witaminy oraz składniki mineralne przyswajane są przede wszystkim w jelicie cienkim, dysbioza jelitowa i związane z nią nieuniknione uszkodzenie ścianki jelit, w dłuższym okresie wymuszają deficyty różnych witamin oraz mikropierwiastków i pierwiastków śladowych. Natomiast wszystkie mikroskładniki odżywcze pełnią w naszym organizmie wiele istotnych funkcji, są przeciwutleniaczami, kofaktorami enzymów, a nawet pełnią funkcję hormonów (witamina D). Bez odpowiedniego zaopatrzenia organizmu w witaminy i składniki mineralne organizm stopniowo przestaje funkcjonować prawidłowo i pojawiają się choroby (często przewlekłe). Szczególne znaczenie ma to u rozwijających się dzieci, które dopiero gromadzą swój zapas mikroskładników odżywczych i których organizm intensywnie się rozwija.