Depresja poporodowa — objawy, przyczyny i leczenie

Jak odróżnić tzw. „baby blues” od depresji poporodowej? Czym się charakteryzuje i co ją wywołuje?

Powitanie dziecka na świecie to moment o ogromnym ładunku emocjonalnym, który w powszechnej świadomości funkcjonuje jako czas bezgranicznego szczęścia. Rzeczywistość wielu kobiet bywa jednak zupełnie inna, ponieważ gwałtowne zmiany hormonalne, chroniczne zmęczenie, lęk przed nową rolą oraz presja społeczna tworzą mieszankę drastycznie obciążającą psychikę młodej matki. Warto precyzyjnie rozróżnić stany obniżonego nastroju po porodzie, poznać kryteria diagnostyczne depresji poporodowej, jej złożone przyczyny oraz nowoczesne metody przeciwdziałania i leczenia, pamiętając, że poporodowe zaburzenia nastroju tworzą szerokie kontinuum od łagodnych stanów po ostre epizody psychotyczne.

 

Depresja poporodowa — kiedy mamy z nią do czynienia?

Najczęstszym zjawiskiem jest smutek poporodowy, czyli tak zwany „baby blues”, który dotyka nawet 50–80% kobiet i pojawia się w pierwszych dniach po porodzie, osiągając zazwyczaj swój szczyt w trzeciej do piątej dobie. Objawy obejmują: płaczliwość, chwiejność emocjonalną, drażliwość. Jest to zupełnie naturalny stan związany z nagłym spadkiem hormonów i wycieńczeniem, który ustępuje samoistnie w ciągu dwóch tygodni i nie wymaga interwencji specjalistycznej. Inaczej prezentuje się depresja poporodowa, diagnozowana u około 13–20% kobiet, choć niektóre źródła wskazują nawet na 35%, której początek klasyfikacje diagnostyczne określają różnie, gdyż według DSM-5 objawy rozwijają się już w ciąży lub do czterech tygodni po porodzie, a według ICD-10 w ciągu pierwszych sześciu tygodni, (podczas gdy praktyka kliniczna i badania pokazują, że symptomy mogą ujawnić się znacznie później, nawet między szóstym a dziewiątym miesiącem po urodzeniu dziecka). W przeciwieństwie do „baby blues”, stan ten charakteryzuje się znacznie większym nasileniem, nie mija samoistnie i bezpośrednio wpływa na codzienne funkcjonowanie matki oraz jej relację z niemowlęciem.

Objawy depresji poporodowej

Nieleczona depresja poporodowa trwa zwykle od dwóch do sześciu miesięcy, ale może utrzymywać się ponad rok, przechodząc w stan przewlekły, a jej obraz kliniczny przypomina klasyczny epizod depresyjny. Sygnały ostrzegawcze obejmują: postępującą niską samoocenę,  nadmierne napięcie oraz hipochondrię. Warto jednak zaznaczyć, że młode matki zmagające się z tym zaburzeniem rzadko wykazują typowe dla zwykłej depresji zobojętnienie emocjonalne, prezentując zamiast tego bogatą, wręcz ekspresyjną teatralność przygnębienia z częstym płaczem i ciągłymi skargami na nieznośny smutek, wysoki poziom lęku z napadami paniki lub agorafobii, ciągłe zamartwianie się o zdrowie noworodka, a także obsesyjne, natrętne myśli dotyczące możliwości skrzywdzenia dziecka lub siebie, którym towarzyszy potężne poczucie winy, przy czym realne próby samobójcze są w tym przypadku rzadsze niż w klasycznej depresji. Charakterystyczne są również zaburzenia relacji z niemowlęciem, przejawiające się trudnością w okazywaniu pozytywnych uczuć, unikaniem kontaktu lub postrzeganiem dziecka jako wyjątkowo trudnego w opiece, a także brak dobowych wahań nastroju, przez co samopoczucie zależy od bieżących wydarzeń i wykazuje tendencję do pogarszania się pod koniec dnia, a nie o poranku.

Najczęstsze przyczyny depresji poporodowej

Etiologia depresji poporodowej jest wieloczynnikowa i obejmuje aspekty biologiczne, psychologiczne oraz społeczne, gdzie najsilniejszym predyktorem jest wcześniejsze występowanie zaburzeń nastroju.  Szacuje się, że kobiety z historią tego zaburzenia w poprzedniej ciąży mają aż 30–55% ryzyka nawrotu, u kobiet z historią depresji niezwiązanej z ciążą ryzyko wynosi około 30%, a przy zaburzeniu afektywnym dwubiegunowym wzrasta do 25–60%. Z perspektywy psychodynamicznej istotne okazują się ukryte konflikty emocjonalne związane z lękiem przed zależnością od innych, trudnościami z agresją kierowaną do wewnątrz pod postacią samooskarżeń oraz skomplikowaną identyfikacją kobiety z jej własną matką, na co nakładają się cechy osobowości perfekcjonistycznej, dążącej do nierealistycznego wzorca matki idealnej. W sferze biologicznej gwałtowne wahania hormonalne, bezpośrednio po porodzie destabilizują neuroprzekaźnictwo w mózgu.  Dodatkowym czynnikiem stresogennym bywa bolesny początek laktacji, nawał mleczny, popękane brodawki oraz chroniczny brak snu wyczerpujący zasoby adaptacyjne organizmu. Ogromną rolę odgrywają czynniki psychospołeczne, takie jak konflikty małżeńskie, brak satysfakcji ze związku i niskie wsparcie ze strony partnera lub rodziny, stresujące wydarzenia życiowe w trakcie ciąży, niski status ekonomiczny, samotne macierzyństwo czy ciąża nieplanowana. Mimo tak poważnych konsekwencji szacuje się, że aż około 50% kobiet cierpiących na depresję poporodową nigdy nie zgłasza się po pomoc. Kobiety boją się stygmatyzacji społecznej, etykiety złej matki lub odebrania dziecka. Tymczasem personel medyczny, w tym  ginekolodzy i pediatrzy rzadko pytają o stan psychiczny kobiety, a pracownikom ochrony zdrowia brakuje czasu i odpowiedniego przeszkolenia. Nieleczona choroba zakłóca rozwój samoregulacji u niemowląt, niszczy bezpieczny styl przywiązania i wykazuje negatywne konsekwencje dla rozwoju emocjonalnego oraz poznawczego dziecka widoczne nawet w jego osiemnastym roku życia, objawiające się między innymi czterokrotnie wyższym ryzykiem zaburzeń zachowania i trudnościami w nauce

Diagnostyka depresji poporodowej

Podstawowym i niezwykle czułym narzędziem przesiewowym stosowanym w badaniach o charakterze skriningu jest Edynburska Skala Depresji Poporodowej, Kwestionariusz Oceny Ryzyka Depresji Poporodowej oraz Bromley Postnatal Depression Scale (BPDS). Zgodnie z polskimi standardami opieki okołoporodowej badanie to powinno być wykonywane trzykrotnie, to jest pomiędzy 11. a 14. tygodniem ciąży, między 33. a 37. tygodniem ciąży oraz w ciągu miesiąca po porodzie, przy czym wykonanie testu już w trzeciej dobie połogu pozwala wyłonić kobiety o wysokim ryzyku. Pomocne diagnostycznie bywa także monitorowanie snu niemowlęcia, jako że matki zmagające się z depresją znacznie częściej zgłaszają problemy w tym obszarze. W łagodnym i umiarkowanym przebiegu choroby kluczowa jest krótkoterminowa pomoc psychologiczna oraz psychoterapia w nurcie poznawczo-behawioralnym, interpersonalnym lub psychodynamicznym, pomagająca przepracować kryzys i odbudować poczucie własnej wartości, natomiast w stanach o nasileniu umiarkowanym i ciężkim konieczne bywa włączenie farmakoterapii w postaci leków przeciwdepresyjnych, najczęściej z grupy SSRI, które są współcześnie bezpieczne dla kobiet karmiących piersią ze względu na minimalne przenikanie do pokarmu kobiecego, co eliminuje konieczność rezygnacji z laktacji i pozwala na skuteczne leczenie przy jednoczesnym wsparciu ze strony zaangażowanego partnera i edukacji najbliższego otoczenia.

Suplementacja wspierająca powrót do zdrowia

Dieta wspierająca leczenie depresji, stanowiąca fundamentalny element psychodietetyki, musi być przede wszystkim pełnowartościowa, urozmaicona i gęsta odżywczo, dlatego w okresie terapii kategorycznie niewskazane są wszelkie rygorystyczne diety redukcyjne oraz eliminacyjne, które generując silny stres biologiczny i pogłębiając niedobory, mogłyby znacząco pogorszyć stan psychiczny pacjenta. Głównym celem żywienia antydepresyjnego jest dostarczanie składników o silnym działaniu przeciwzapalnym oraz przeciwutleniającym, ponieważ współczesna psychiatria coraz mocniej łączy obniżenie nastroju z przewlekłym stanem zapalnym układu nerwowego oraz niszczycielskim wpływem stresu oksydacyjnego. Kluczowe znaczenie w prawidłowej pracy mózgu mają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, zwłaszcza frakcje EPA i DHA, które wykazują udowodniony naukowo wpływ na redukcję symptomów depresji, regulują przepływ neurotransmiterów oraz sygnałów nerwowych, a także chronią komórki przed wolnymi rodnikami, a ich bogatym źródłem są tłuste ryby morskie, takie jak łosoś, makrela, śledź i sardynki, a także oleje rybie, siemię lniane, nasiona chia i orzechy włoskie. Niezwykle ważnym aspektem jest również przeciwdziałanie niedoborom witaminy B9 oraz witaminy B6. U osób zmagających się z depresją, obserwuje się bowiem zmniejszoną syntezę podstawowych dla nastroju neurotransmiterów – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny.  Z tego względu jadłospis należy obficie uzupełniać o ciemnozielone warzywa liściaste, rośliny strączkowe, awokado, podroby oraz produkty zbożowe z pełnego przemiału. Zadbać należy również o poziom witaminy B12, obecnej w produktach pochodzenia zwierzęcego, takich jak wołowina, drób, ryby i jaja, ponieważ bierze udział w procesach metylacji neuroprzekaźników, mieliny i fosfolipidów. Kolejnym niezbędnym elementem układanki jest witamina D. Powszechnie znanym objawom jej niedoboru, do których należą bóle i osłabienie mięśni oraz bóle kości i stawów, bardzo często towarzyszą mniej swoiste problemy z odpornością i zaburzenia nastroju. W prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego i odpornościowego kluczową rolę odgrywają także cynk i selen, których brak objawia się apatią, osłabieniem pamięci, mgłą mózgową oraz problemami z koncentracją, a które można dostarczyć do organizmu, spożywając owoce morza, czerwone mięso, pestki dyni, kakao oraz kaszę gryczaną.

Podsumowanie

Depresja poporodowa to powszechne zjawisko, które może dotknąć każdą kobietę, niezależnie od jej planów, starań czy życiowych okoliczności. Narodziny dziecka to gigantyczna rewolucja hormonalna i emocjonalna, dlatego wahania nastroju, zmęczenie czy chwile zwątpienia są w okresie połogu oraz w kolejnych miesiącach czymś zupełnie naturalnym. Kluczowe jest jednak uważne monitorowanie swojego stanu psychicznego zarówno jeszcze przed porodem, jak i długo po nim. Choć chwilowy smutek wpisuje się w realia macierzyństwa, należy czujnie pilnować, czy te stany nie przybierają formy przewlekłej, skutecznie obniżając jakość codziennego życia i odbierając radość z rodzicielstwa. Sięgnięcie po profesjonalną pomoc nie jest powodem do wstydu ani oznaką słabości, lecz wyrazem dojrzałości i najwyższej troski. Nie należy obawiać się stygmatyzacji ze strony otoczenia, ponieważ zdrowie psychiczne jest fundamentalną potrzebą, a o własny dobrostan trzeba dbać za wszelką cenę. Szczęśliwa i zaopiekowana mama to przecież najlepsze, co można dać swojemu dziecku.

Literatura:

0:00
0:00