Nie daj szans grzybicy – Koenzym Q10 a Candida

Czym jest grzybica organów wewnętrznych i jak wpływa na odporność? Poznaj sposoby leczenia.

Zgodnie z szacunkami, trzy spośród czterech kobiet przynajmniej raz w życiu przeszły infekcję grzybiczą pochwy [1]. Śmiertelność z powodu inwazyjnej kandydozy (kandydemii) – obecności we krwi grzybów z rodzaju Candida i ogólnoustrojowego zakażenia tymi patogenami sięga nawet 40% [2].

Infekcje grzybicze to powszechne i jednocześnie często ignorowane bądź niedoceniane zjawisko, które stanowi realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. W ramach dzisiejszego artykułu przyjrzymy się ogólnym właściwościom grzybicy organów wewnętrznych oraz związanym z nią naturalnym mechanizmom odpornościowym i jednocześnie zastanowimy się nad potencjalnym zastosowaniem terapeutycznym koenzymu Q10 przy leczeniu tego rodzaju zakażeń. Ponadto z kolejnego artykułu, który znajdziesz na naszej stronie już niebawem, dowiesz się, w jaki sposób medycyna mitochondrialna oraz mitodieta mogą pomóc Ci wygrać z kandydozą i zapobiec reinfekcji w przyszłości.

„Z grzybów najbardziej lubię kurki”

Jak powiadają starsi ludzie (i słusznie): każdy kij ma dwa końce. Powiedzenie to dotyczy również grzybów. To im zawdzięczamy penicylinę, to one wykonują dla nas „czarną robotę“ enzymatycznego neutralizowania różnych trujących substancji włącznie z herbicydami czy insektycydami, a nawet pochodnymi chloru organicznego, to one pracowicie wytwarzają na skalę przemysłową niektóre kwasy organiczne włącznie z kwasem cytrynowym [15] oraz dostarczają nam różnego rodzaju enzymów, a nawet produkują dla nas kefir, piwo imbirowe i napój kombucha, nie wspominając już o pysznych grzybach, które możemy znaleźć w lesie czy grzybach stosowanych w medycynie (tzw. grzyby lecznicze, np. reishi lub chaga). Jednak istnieją również takie grzyby, które stanowią dla nas poważne zagrożenie, czego doskonałym przykładem są grzyby pleśniowe na ścianach domowych pomieszczeń, grzyby atakujące produkty spożywcze (pleśnie strzępkowe) czy też grzyby drożdży, a wśród nich Candida.

Candida – czym jest?

Grzyby z rodzaju Candida zamieszkują organizm zdrowego człowieka w sposób naturalny. Strzępki Candidy występują zarówno na naszej skórze, jak również w jelitach, lecz mimo to nasze stosunki z Candida albicans & Co. trudno uznać za przyjazne. Zdrowy układ odpornościowy sprawuje ścisłą kontrolę nad Candidą i nie pozwala się jej nadmiernie rozrastać. Problem pojawia się w momencie, gdy nasz układ immunologiczny jest osłabiony lub skoncentrowany na walce z innym przeciwnikiem – wirusem lub bakteriami.  Współcześnie zidentyfikowano już ponad 150 rodzajów grzybów z rodzaju Candida [12], które mogą zaatakować zarówno naszą skórę (klasyczny przykład – grzybica stóp) i błony śluzowe jak też narządy wewnętrzne – w tym gardło, przełyk, jelita, a nawet wątrobę [13]. W sytuacji, gdy obecność grzybów stwierdzamy również we krwi, mówimy o groźnej dla zdrowia i życia kandydemii.

Do czynników ryzyka wewnętrznej infekcji grzybiczej / przerostu grzybów Candida należą [3]:

  • neutropenia (niedobór neutrofili we krwi)
  • terapia kortykosteroidami – immunosupresja
  • infekcje bakteryjne (odpowiedź odpornościowa skierowana przeciwko bakteriom – głównie z Th1, osłabia zdolność obrony organizmu przed grzybicami – czyli odporność z Th17, patrz niżej)
  • stosowanie antybiotyków przeciwbakteryjnych
  • infekcja wirusem HIV
  • zakażenie wirusem cytomegalii lub opryszczki
  • wrodzona niewydolność układu odpornościowego
  • zespół hiper-IgE (ale także wysoki poziom immunoglobuliny E ogółem)
  • infekcje grzybicze skóry i błon śluzowych (nieleczona grzybica pochwy lub grzybica stóp) – ryzyko wtórnego zakażenia wewnętrznego
  • przeszczep narządów
  • agresywna chemioterapia i/lub antybiotykoterapia

Candida oraz inne grzyby produkują specjalne substancje – mykotoksyny, przy pomocy których bronią się przed wirusami, bakteriami oraz innymi organizmami żywymi. To właśnie mykotoksyny stanowią dla nas największy problem, prowadząc do występowania takich dolegliwości jak [14]:

  • niczym niewytłumaczalne ogromne zmęczenie (tutaj oprócz mykotoksyn przyczyną może być niedobór koenzymu Q10, więcej na ten temat przeczytasz w dalszej części artykułu)
  • bóle głowy, stany „zamglenia”, trudności z koncentracją
  • swędzenie różnych części ciała
  • bóle mięśni
  • absolutna nietolerancja alkoholu, problemy z metabolizowaniem węglowodanów
  • wzdęcia, bóle brzucha, „przelewanie”, a nawet biegunki.

Odporność – zależy gdzie, zależy ile

O naszej zdolności obrony przed infekcjami grzybiczymi oraz przed infekcjami bakteryjnymi przestrzeni międzykomórkowej decyduje trzecia, zidentyfikowana stosunkowo późno, gałąź układu immunologicznego, tzw. odporność z ramienia Th17. Zarządzają nią takie cytokiny stanu zapalnego jak Il-17, IL-22 czy Il-23 [4]. Co ciekawe, do patogenezy kandydozy przyczynia się zarówno zbyt słaba, jak i zbyt silna reakcja odpornościowa. W warunkach niewystarczającej kontroli pracy układu odpornościowego interleukiny z rodziny Il-17 mogą prowadzić do uszkodzeń tkanki śródbłonkowej oraz  poważnych stanów zapalnych i reakcji autoimmunologicznych. Jednak Il-17 mogą pełnić też rolę ochronną przed tego rodzaju zniszczeniami – wszystko zależy od odpowiedniej modulacji komórek układu odpornościowego.

Obrazowo, możemy powiedzieć, że cytokiny odpowiedzi odpornościowej Th17 są niczym żołnierze, których zadaniem jest unieszkodliwiać napotkanego wroga przy pomocy najnowocześniejszych pistoletów maszynowych. Jednak w ogniu walki i bez czujnego dowódcy pojawia się ryzyko, że rozochoceni bojem żołnierze zaczną atakować również nasze własne komórki, strzelając za dużo i za długo. W takim momencie na scenę powinny wkroczyć komórki Treg, które przestawią komórki odpornościowe Th17 na tryb naprawczy i „bardziej ugodowy”.

Ciekawostka:

To, czy odpowiedź odpornościowa z Th17 doprowadzi do patogennego przebiegu kandydozy zależy, prawdopodobnie od miejsca infekcji oraz od ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Uczeni przypuszczają, iż wszędzie tam, gdzie kwasów krótkołańcuchowych jest mało – gardło, jelita z dysbiozą – prawdopodobieństwo uszkodzeń tkankowych, wywołanych przez odpowiedź odpornościową z Th17 rośnie. Jest to kolejny argument, który przemawia za rolą dobroczynnych bakterii jelitowych oraz odpowiedniej ilości błonnika w diecie, w profilaktyce oraz leczeniu grzybicy systemowej lub przerostu Candidy [9].

Koenzym Q10 – modulator odpowiedzi odpornościowej z Th17

Jak się wydaje, jedną z takich substancji – dowódców, które modulują aktywność komórek Treg i cytokin Il-17 jest koenzym Q10.

Zgodnie z wynikami badań koenzym Q10 zmniejsza odpowiedź odpornościową organizmu  z ramienia Th17 i pomaga regulować jej siłę [7]. Jednocześnie zwiększa też ilość komórek Treg [8], które modulują długość oraz nasilenie aktywności komórek odpornościowych Th17. Na przykład w badaniach na myszach z przewlekłym zapaleniem jelit spowodowanym nadmiarem IL-17, terapia koenzymem Q10 pozwalała na zmniejszenie ilości tych cytokin oraz zwiększenie aktywności czynników, które sprzyjały reakcjom wyciszającym stan zapalny (chociażby wzrost ilości Il-10) [6].

Na ogół, w przypadku skórnej infekcji grzybiczej, odpowiedź z Th17 wydaje się korzystna, podczas gdy w przypadku infekcji wewnętrznej, zarówno nadmierna odpowiedź z Th17 jak tez jej brak może przyczynić się do patogennego rozwoju grzybicy. Koenzym Q10 reguluje prace Treg oraz Th17. Q10 przywracając równowagę odpornościową w organizmie, przyczynia się w ten sposób do zwalczenia infekcji bez wywoływania nadmiernych uszkodzeń na poziomie tkankowym i komórkowym, ale na tym nie koniec.

Koenzym Q10 – odporność Th2 pod kontrolą

Tak samo, jak nie da się iść jednocześnie w prawo i w lewo, tak samo w warunkach aktywacji tej gałęzi odpornościowej, która pierwotnie ma chronić nas przed pasożytami, alergenami oraz truciznami (Th2), trudno jest naszej odporności uruchamiać jednocześnie odpowiedź immunologiczną, która chroni nas przed grzybami (Th17) W przypadku dominacji odpowiedzi odpornościowej Th2 w organizmie, czyli w praktyce – w warunkach nadmiaru immunoglobuliny IgE, odpowiedź odpornościowa z Th17 podlega supresji, a co za tym idzie – ryzyko zakażenia grzybiczego znacząco wzrasta.

Dominacji IgE (czy też w uproszczeniu przewadze odpowiedzi odpornościowej z Th2) sprzyja nadmiar histaminy oraz IL-4 w organizmie. Jeżeli cierpisz z powodu egzemy, nawracających przewlekłych infekcji, kataru siennego, astmy, boreliozy, opryszczki – przejawów aktywacji Th2 w organizmie – ryzyko grzybicy lawinowo rośnie. Skłonność do tego rodzaju przesunięcia równowagi odpornościowej może mieć charakter wrodzony (np. w wyniku mutacji genu kodującego czynnik transkrypcji STAT3 lub genów kodujących enzymy białkowe, uczestniczące w rozkładzie histaminy, np. DAO czy MAOA/MAOB). W uproszczeniu możemy powiedzieć, że przy przewadze gałęzi odpornościowej Th2, grzybica czuje się jak przysłowiowa „ryba  w wodzie” [5].

I dokładnie w tym miejscu na scenę może ponownie wkroczyć koenzym Q10, tym razem jako silny regulator mechanizmów odpornościowych z Th2 w naszym organizmie [10]. W badaniach na szczurach dawka 10mg/kg masy ciała koenzymu Q10 pozwalała nie tylko na obniżenie poziomu charakterystycznej dla tego rodzaju odpowiedzi odpornościowej immunoglobuliny E, lecz również na redukcję typowych dla Th2 cytokin Il-4 czy Il-13 [16]. Supresja odpowiedzi odpornościowej z Th2 ułatwia organizmowi aktywację odporności z ramienia Th17 i podjęcie walki z Candidą.

Jednak grzyby są niezwykle sprytne i bronią się przed dobroczynnym wpływem koenzymu Q10 w bardzo sprytny sposób.

Koenzym Q10 – wtórne deficyty przy infekcjach grzybiczych

W przypadku zasiedlenia układu pokarmowego Candida hamuje wchłanianie oraz prawidłowy metabolizm koenzymu Q10, co wiąże się z trzema ważnymi konsekwencjami [11]:

  • dla osiągnięcia dobrych wyników terapii koenzymem Q10 przy leczeniu wtórnej mitochondriopatii, pacjenci, którzy cierpią jednocześnie z powodu kandydozy, powinni otrzymywać wyższe dawki koenzymu Q10. Najlepiej w płynnej, nanocząsteczkowej formie, która będzie przenikała bezpośrednio do komórek i mitochondriów.
  • przewlekła kandydoza może stanowić przyczynę wtórnej mitochondriopatii z niedoboru koenzymu Q10. Dlatego grzybicza infekcja narządów wewnętrznych stanowi wskazanie dla dodatkowej suplementacji koenzymem Q10 w celu uzupełnienia deficytów tej substancji czynnej
  • niski poziom koenzymu Q10, spowodowany na przykład przyjmowaniem statyn lub zwiększonym stresem oksydacyjnym w organizmie stanowi czynnik ryzyka systemowej infekcji grzybiczej.

Jak się wydaje, postawienie diagnozy, czy pacjent dotknięty wtórną mitochondriopatią, cierpi jednocześnie z powodu kandydozy, może mieć decydujące znaczenie o przebiegu oraz powodzeniu terapii mitochondrialnej.

Wiedza na wynos:
  1. Deregulacja pracy układu odpornościowego sprzyja infekcjom narządów wewnętrznych grzybami z rodzaju Candida
  2. Candida preferuje supresję odpowiedzi odpornościowej z ramienia Th17 na rzecz aktywacji odpowiedzi odpornościowej z Th2.
  3. Substancją, która jest w stanie przywrócić równowagę w obrębie układu odpornościowego, a tym samym ułatwić zwalczenie kandydozy w naturalny sposób jest koenzym Q10, który posiada istotne właściwości immunomodulacyjne
  4. Przewlekła kandydoza prowadzi do spadku poziomu koenzymu Q10 w organizmie, a tym samym zwiększa ryzyko wtórnej mitochondriopatii
  5. W przypadku infekcji grzybami z rodzaju Candida wskazana jest suplementacja płynnego nanocząsteczkowego koenzymu Q10, w celu obejścia ograniczenia wchłaniania koenzymu Q10 w jelitach.

O innych, naturalnych sposobach walki z infekcją grzybiczą narządów wewnętrznych dowiesz się z drugiej części artykułu, która będzie poświęcona ogólnemu zastosowaniu medycyny mitochondrialnej oraz mitodiety przy terapii kandydozy.

Autor: Sylwia Grodzicka