Przyjmujesz statyny? Uważaj na niedobory!
Przyjmujesz statyny? Uważaj na niedobory! statyny, koenzym Q10, skutki uboczne, mitochondria, ATP, reaktywne formy tlenu

Leki obniżające poziom cholesterolu jednocześnie utrudniają wchłanianie bezcennych substancji, przede wszystkim koenzymu Q10.

Wielonarządowe choroby dotykają coraz większej liczby osób, co przyczynia się do przyjmowanie coraz większej ilości lekarstw. Często zapominany jednak, że większość z nich wykorzystuje w organizmie te same szlaki, co witaminy, związki nieorganiczne, pierwiastki śladowe i inne substancje, jak koenzym Q10 czy karnityna. Można powiedzieć, że wszystkie te składniki rywalizują wówczas o miejsce, które niestety jest ograniczone.

Ciemna strona terapii

Co to oznacza w praktyce? Otóż długotrwałe przyjmowanie farmaceutyków może powodować zaburzenia wchłaniania mikroelementówi prowadzić do ich niedoborów. Wpływa to przede wszystkim na mitochondria, których wiele fundamentalnych funkcji zostaje zakłócone, ponieważ brakuje im substancji niezbędnych do wykonywania tych zadań.

Prym w tym przypadku wiodą popularne statyny przepisywane po to, aby obniżyć poziom cholesterolu, a przez to zmniejszyć ryzyko poważnych chorób układu sercowo-naczyniowego, takich jak zawał serca czy udar. Te leki od dawna budzą kontrowersje, a ograniczenie metabolizmu koenzymu Q10 to kolejny skutek uboczny ich stosowania.

Wspólny szlak

W jaki sposób statyny blokują przyswajanie koenzymu Q10? Otóż działanie tych leków polega na hamowaniu reduktazy HMG-CoA, czyli enzymu szlaku mewalonowego, na którym produkowany jest cholesterol. Właśnie w ten sposób statyny blokują jego wytwarzanie.

Na tym samym szlaku powstaje jednak koenzym Q10, zwany paliwem dla mitochondriów. Jest on niezbędny w procesie oddychania komórkowego, ponieważ pełni funkcję nośnika elektronów. Bez niego wytwarzanie ATP po prostu nie może zachodzić. Kiedy zatem statyny ograniczają aktywność reduktazy HMG-CoA, jednocześnie hamują syntezę CoQ10, bezpośrednio obniżając jego poziom w organizmie1.

„Zły” cholesterol?

To jednak nie koniec złych wiadomości. Okazuje się, że również sam fakt obniżenia stężenia cholesterolu przez statyny wpływa na poziom koenzymu Q10.

CoQ10 jest bowiem transportowany przez lipoproteiny, w tym właśnie „złą” frakcję LDL, którą statyny blokują. Wówczas ten cenny związek traci swój nośnik, co wpływa na ogólny spadek jego stężenia we krwi2.

Nie jest to tylko teoria. Przeprowadzone badania pokazały, że poziom paliwa niezbędnego do produkcji ATP w surowicy pacjentów, którzy zostali poddani terapii statynowej, jest niższy nawet o 49%3.