Trauma, w szczególności zaś traumatyczne przeżycia psychiczne wywierają głęboki wpływ na nasze ciało, w tym na nasze komórki. W ostatnich latach szczególną uwagę uczonych przyciągnęły skutki wstrząsających doświadczeń na te organelle komórkowe, które odpowiadają między innymi za produkcję energii w organizmie oraz za procesy związane z genetyką/epigenetyką. Druga część rozważań na temat zespołu stresu pourazowego dotyczy właśnie zaburzeń na poziomie mitochondrialnym, które z jednej strony stanowią skutek, z drugiej zaś – nasilają dodatkowo objawy PTSD. Jednocześnie zastanawiamy się, w jaki sposób medycyna mitochondrialna może wspomóc pacjentów dotkniętych tym zespołem zarówno pod kątem łagodzenia stresu oksydacyjnego, a ponadto – wsparcia mitochondrialnej produkcji energii i usprawnienia pracy neuroprzekaźników.
W 2022 roku opublikowano raport dotyczący możliwych metabolicznych przyczyn powstania PTSD oraz jego objawów3, w którym podkreślona została rola uszkodzeń mitochondriów oraz błędnego koła stresu oksydacyjnego. Autorzy wspomnianej pracy przeglądowej podkreślają, iż pacjenci z PTSD wyróżniają się często podwyższonym poziomem glukozy, insuliny oraz kreatyniny we krwi. Zaburzeniom tym towarzyszą również zmiany aktywności różnych genów, wahania poziomu ilości mikroRNA oraz nieprawidłowe wartości biomarkerów procesów metabolicznych związanych z produkcją energii w organizmie. Jednocześnie zespołowi stresu pourazowego towarzyszy niejednokrotnie wyraźny spadek poziomu nienasyconych kwasów omega-3, co sprzyja rozprzestrzenianiu się przewlekłych stanów zapalnych w organizmie, a tym samym wzrostowi ilości wolnych rodników tlenowych ROS. Zdaniem autorów cytowanego raportu im dłuższa ekspozycja na traumatyczną sytuację lub im cięższe traumatyczne przeżycie, tym bardziej widoczne stają się zmiany na poziomie komórkowym oraz mitochondrialnym. Skutki te można porównać do tatuażu na pamięci metabolicznej pacjentów, co potwierdza między innymi podwyższony poziom biomarkera UPRmt (ang. Mitochondria unfolded protein response), a także nasilenia procesów apoptotycznych w organizmie. Kolejne ciekawe spostrzeżenie dotyczy podwyższonego poziomu glutaminianu w ich komórkach mózgowych oraz związanego z tym nadmiernego pobudzenia receptorów NMDA w neuronach. Być może jest to metaboliczna wskazówka, jak moglibyśmy choćby częściowo zahamować dramatyczne skutki przeżytej traumy na poziomie centralnego układu nerwowego, a mianowicie poprzez próbę osłabienia (możliwe również naturalnymi metodami) działania glutaminianu na komórki mózgowe. W szczególności chodzi tutaj o udowodniony naukowo terapeutyczny potencjał magnezu jako naturalnego antagonisty receptorów NMDA w mózgu. Zmiany poziomu NMDA w mózgu wpływają negatywnie na równowagę między mózgowymi neuroprzekaźnikami odpowiedzialnymi za nasz stan pobudzenia oraz relaksu: noradrenaliną (modulacja wrażliwości receptorów w górę, wzrost poziomu noradrenaliny) oraz serotoniną (utrudnienie działania). Z kolei zbyt duża ilość noradrenaliny w obrębie komórek mózgowych sprzyja nadmiernemu pobudzeniu układu wegetatywnego i uniemożliwia przejście w stan odprężenia, co prowadzi do typowego dla PTSD błędnego koła stresu.
Inna hipoteza skutków traumatycznych przeżyć w kontekście mitochondrialnym dotyczy aktywności specjalnego enzymu łańcucha oddechowego – oksydazy cytochromu C (COX)6. Jak się wydaje, ekstremalna ekspozycja na stres powoduje trwałe ograniczenie aktywności COX, a przez to widoczny spadek produkcji energii w postaci mitochondrialnego ATP. Oksydaza cytochromu C to finalne ogniwo mitochondrialnego łańcucha oddechowego, którego aktywność pozostaje zależna od miedzi oraz hemu. Inhibitorami COX są między innymi: tlenek węgla, cyjanek i siarkowodór. COX cechuje się ponadto silną wrażliwością na działanie wolnych rodników tlenowych. Ze względu na fakt, iż COX podlega kodowaniu przez mitochondrialne mtDNA, enzym ten podlega reżimowi „pamięci mitochondrialnej”, a jego uszkodzenia mogą nie tylko utrzymywać się przez całe życie, lecz potencjalnie także być dziedziczone po linii matki z pokolenia na pokolenie (zjawisko, które możemy określić jako „transgeneracyjne przekazywanie traum”). Im większa i dłuższa ekspozycja na działanie wolnych rodników tlenowych, tym poważniejsze uszkodzenia COX, a tym samym większe ryzyko błędnego koła procesów oksydacyjnych w organizmie.
Jak zatem widzimy, jednym z istotnych filarów mitochondrialnego podejścia do terapii zespołu stresu pourazowego może być zaadresowanie stresu oksydacyjnego w organizmie, ograniczenie działania glutaminianu na komórki mózgowe, normalizacja poziomu kwasów tłuszczowych omega-3 oraz w razie potrzeby holistyczna naturopatia mająca na celu wygaszenie reakcji stresowej organizmu (np. wsparcie przy stanach lękowych, atakach paniki). Zdaniem autorki mitochondrialne podejście do radzenia sobie z PTSD powinno być w przyszłości nieodzownym elementem programu terapeutycznego, również dla możliwie maksymalnego ograniczenia ryzyka przekazywania genetycznych skutków przeżytej traumy na drodze mechanizmów transgeneracyjnej pamięci metabolicznej.
Zamiar dobry, ale wyszło jak zawsze, czyli życie z PTSD na co dzień
Dla otoczenia perspektywa osoby z PTSD pozostaje często niezrozumiała. Dlaczego mój partner z PTSD nie weźmie się w końcu w garść i nie spojrzy lękom prosto w oczy? Czemu moja matka reaguje tak nieobliczalnie za każdym razem, gdy poczuje zapach wody po goleniu? Taki wstyd, nasz syn znowu opuścił termin u dentysty, który dla niego umówiliśmy. Ile razy mam ci powtarzać, że nie musisz zostawiać takiego odstępu za jadącym przed tobą samochodem? Mógłbyś wreszcie zająć się w życiu czymś konkretnym, a nie tylko siedzieć w domu? Skoro jesteś głodna, dlaczego nie chcesz zjeść tych kanapek, masło cię nie pogryzie, nic innego do jedzenia nie ma. Pozornie niewinne, zupełnie neutralne detale wywołują w dotkniętych PTSD osobach falę trudnych, często obezwładniających emocji, chęć ucieczki, pozornie irracjonalny strach.
O ile współczesne społeczeństwo wymaga od nas wewnętrznej siły, rezyliencji, nieustannego rozwoju, odnoszenia sukcesów i rządzą nami hashtagi „wyżej, dalej, więcej”, dla osób z PTSD najważniejsze jest po prostu przetrwanie. Przetrwać każdy kolejny dzień oznacza uniknąć wszystkich czyhających zagrożeń tak, aby nie doszło do najgorszego: flashbacku, ataku paniki i utraty kontroli nad emocjami.
Jakże często osoby z PTSD słyszą zdania typu:
- Kiedy weźmiesz się w końcu w garść?
- Ty to masz dobrze, nie musisz chodzić do pracy, masz co jeść i za czynsz też ci płacą.
- Nie musisz się bać, przecież jestem przy tobie i nic ci się złego nie dzieje.
- Nie bądź dzieckiem, dorośnij w końcu i weź odpowiedzialność za swoje życie!
- Możesz mnie choć raz posłuchać? Skup się wreszcie!
Powyższe zdania wywołują przede wszystkim poczucie winy i porażki. Jednocześnie pogłębiają poczucie bycia niezrozumianym i bezwartościowym. Jak już wspomnieliśmy wyżej, w sytuacji „bycia striggerowanym” kontrolę nad mózgiem osób z PTSD przejmuje ciało migdałowate, czyli ośrodek odpowiedzialny za odczuwanie emocji i reagowanie zgodnie z nimi. Ciało migdałowate nie zna innych rozwiązań jak: walcz, uciekaj, zamarznij albo spróbuj udobruchać atakującego. W stanie silnego pobudzenia emocjonalnego nie reaguje na uspokajające komunikaty racjonalnych obszarów mózgu. Jeżeli dojdzie do tak gwałtownego pobudzenia, naszym priorytetem jako otoczenia jest zapewnienie osobie z PTSD możliwie jak największego poczucia bezpieczeństwa. Nigdy nie powstrzymuj osoby z PTSD, jeżeli ta chce opuścić pomieszczenie, w którym się znajduje, nie krzycz, nie stosuj przemocy. Nie wymagaj natychmiastowej odpowiedzi, koncentracji, jeżeli osoba z PTSD popadła w stan „zamrożenia” lub sprawia wrażenie „marzyć na jawie”. To ostatnie jest przejawem dysocjacji: mechanizmu obronnego, w którym w duchu osoba PTSD przenosi się zupełnie gdzie indziej, niż znajduje się jej ciało. Dysocjacja to strategia ochronna, którą świadomie lub podświadomie posługują się przede wszystkim ofiary chronicznej przemocy, wielokrotnych gwałtów, uwięzione przez dłuższy czas. Okresowe opuszczenie sytuacji umożliwiło im przeżycie koszmarnych momentów w ogóle. Nie chowaj urazy do osoby z PTSD, gdy ta nie odpowiada od razu na twoje pytania, nie reaguje natychmiast na wypowiedziane do Ciebie zdania. Mózg ludzi cierpiących na PTSD przypomina twardy dysk komputera, chroniony przez wyjątkowo czuły firewall. Każdy bodziec musi zostać dokładnie zbadany i podlega wyjątkowo czułej filtracji. Kolejne zachowanie, które stanowi swoistą formę ochrony samego siebie.
Sygnały wczesnego ostrzegania
Innym charakterystycznym zjawiskiem jest bardzo zmienna dobowa forma psychofizyczna osób z PTSD. To co wczoraj nie sprawiało absolutnie żadnych trudności, dzisiaj wydaje się zwyczajnie niewykonalne. To, co wcześniej zostało zaplanowane ze sporą dozą entuzjazmu i otwartości, aktualnie wzbudza lęk, odrazę i zostaje wykreślone z kalendarza. Zjawisko, które nie ma absolutnie nic wspólnego z byciem leniwym, kapryśnym czy zmiennym jak chorągiewka na wietrze. Tutaj chodzi o subiektywne, bardzo indywidualne poczucie bezpieczeństwa, potencjalną obecność triggerów (nie tylko tych oczywistych, również pośrednich, pozornie niezwiązanych z traumatyzującą sytuacją), wewnętrzny stan umysłu. Ćwiczenia, które powinny przywracać osoby z PTSD do stanu Tu i Teraz nie działają każdego dnia tak samo skutecznie. Podejmowanie aktywności uzależnione jest silnie od formy dnia. Wyrzuty, pretensje, ponaglanie odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego. To nie tak, że ludzie cierpiący na PTSD świadomie decydują, że dzisiaj nie mają ochoty na robienie czegokolwiek. Taka nieobliczalność własnego stanu psychofizycznego stanowi ogromne obciążenie nie tylko dla otoczenia, lecz również dla nich samych. Nierzadko osoby z PTSD próbują wbrew reakcjom własnego ciała zmusić się do pozostania w danej sytuacji. Autorka jednego z blogów poświęconych PTSD opowiada, iż oglądając z partnerem epizod ulubionego serialu na Netflixie, niespodziewanie natknęła się na scenę, która okazała się dla niej silnym triggerem. Jej skóra nagle zaczęła ją strasznie piec i swędzieć. Nie chcąc psuć miłego wieczoru przed telewizorem, młoda kobieta nie wspomniała chłopakowi ani słowem, co się dzieje. Reakcja ciała dziewczyny stawała się jednak coraz silniejsza: podczas dalszego oglądania filmu zaczęła się gwałtownie drapać. Aż do krwi. Przypuszczalnie lepszym rozwiązaniem byłoby odpowiednio wczesne przerwanie serialu i zajęcie się zupełnie czym innym, np. zrobieniem herbaty, ugotowaniem kolacji, ciepły prysznic, etc. W porę przeprowadzone natychmiastowe „wyjście z drażniącej sytuacji” pozwala uniknąć zaostrzenia stanu emocjonalnego. Tyle, że na drodze „sygnałom wczesnego ostrzegania” stoi właśnie „firewall” poznawczy: wiele bodźców dociera do mózgu osób z PTSD z pewnym opóźnieniem.
Strach przed możliwym atakiem
I jeszcze jeden wycinek z wewnętrznego życia ludzi cierpiących na PTSD: niemała ich część zaczyna odczuwać po pewnym czasie strach przed możliwym strachem. Kierowani lękiem, że podczas jazdy samochodem, zakupów, wizyty u fryzjera, pogawędki w kawiarni, nagle dopadnie ich atak paniki, przestają wychodzić z domu, ograniczając kontakty międzyludzkie do absolutnego minimum. W skrajnych przypadkach spędzają całe dnie w łóżku lub na kanapie. Tak, aby w momencie, gdy „nadejdzie atak” nie narażać się na dodatkowe niebezpieczeństwo. Wariantem tego zjawiska jest lęk przed opuszczaniem bezpiecznego miejsca, jaki spotyka się u osób, które cierpią na przykład z powodu nawracających stanów niedocukrzenia lub astmy. Tutaj rozwiązanie problemu jest stosunkowo prostsze: czekolada lub inne źródło węglowodanów / odpowiedni lek noszony zawsze w torebce czy kieszeni. Z atakami paniki lub nagłymi stanami zamrożenia sytuacja przedstawia się inaczej.
Każdy przypadek traumatycznego przeżycia jest unikalny, a dotknięta nim osoba posiada bardzo indywidualne potrzeby, których spełnienie wspomaga jej regenerację. Ludzie dotknięci PTSD nie są w stanie kontrolować objawów zespołu stresu pourazowego, dlatego codzienne współżycie z nimi może być dla ich najbliższego otoczenia dużym wyzwaniem. Oprócz pogłębienia wiedzy na temat tego zaburzenia, najlepszą formą wsparcia może okazać się tolerancja, otwarta komunikacja na temat aktualnych potrzeb i ograniczeń, cierpliwość, empatia, nie branie reakcji pacjenta z PTSD osobiście, odciążenie w codziennych zadaniach oraz – bardzo ważne – szacunek. Ktoś, kto przeżył PTSD mobilizuje wszelkie dostępne mu aktualnie siły życiowe na przetrwanie oraz regenerację. Walczy o przeżycie najlepiej, jak potrafi, dlatego też zasługuje na bycie w pełni respektowanym. Zamiast pytać – co z tobą znowu jest nie tak?, zapytaj: – Co się stało? Zachowaj spokój w przypadku nadmiernej reakcji osoby z PTSD. Kolejną możliwą formę wsparcia stanowi tak zwana akomodacja symptomów – dostosowanie życia codziennego (w ramach realnych możliwości oczywiście) tak, aby unikać niepotrzebnej konfrontacji z triggerami bolesnych, traumatycznych wspomnień.
Z odroczonymi w czasie skutkami zespołu stresu pourazowego można sobie poradzić, jednak wymaga to cierpliwości, wsparcia psychologicznego, poczucia bezpieczeństwa oraz przyjaznego otoczenia zarówno w życiu prywatnym, jak również zawodowym. Czas pokaże na ile przy leczeniu PTSD wykorzystany może zostać potencjał terapeutyczny medycyny mitochondrialnej oraz epigenetyki.
Bibliografia
- Pinna G, Kmita H, Lushchak V I, Editorial: Role of mitochondria in post-traumaticstressdisorder (PTSD), Front Physiol. 2023; 14: 1341204, Published online 2023 Dec 14.
- Dmitriv T et al. Mitochondrial dysfunctionas a possible triggerofneuroinflammation at post-traumatic stress disorder (PTSD)Front. Physiol., 24 October 2023, Sec. Mitochondrial Research, Volume 14 – 2023.
- Lushchak O, An orchestratingroleofmitochondria in theorigin and developmentof post-traumatic stress disorder, Front Physiol. 2022; 13: 1094076. Published online 2023 Jan 10.
- Shapiro F, Forrest EMDR: The Breakthrough Therapy forOvercomingAnxiety, Stress, and Trauma, Basic Books, 2016
- Nikolaev MV, Magazanik LG, Tikhonov DB. Influenceof external magnesiumions on the NMDA receptorchannelblockby different typesoforganiccations. Neuropharmacology. 2012 Apr;62(5-6):2078-85
- Shah EktaJ. , Hüttemann Maik , Sanderson Thomas H. , Gurdziel Katherine , Ruden Douglas M., Inhibiting Mitochondrial Cytochrome c Oxidase Downregulates Gene Transcription After Traumatic Brain Injury in Drosophila, Frontiers in Physiology, Vol.12, 2021
- Watson SA, McStay GP. FunctionsofCytochrome c oxidase Assembly Factors. Int J Mol Sci. 2020 Sep 30;21(19):7254
- Singh RK, Saini SK, Prakasam G, Kalairasan P, Bamezai RNK. Roleofectopicallyexpressed mtDNA encodedcytochrome c oxidasesubunit I (MT-COI) in tumorigenesis. Mitochondrion. 2019 Nov;49:56-65
- Grilli M, Zappettini S, Zanardi A, Lagomarsino F, Pittaluga A, Zoli M, Marchi M. Exposure to an enriched environment selectively increases the functional response of the pre-synaptic NMDA receptors which modulate noradrenaline release in mouse hippocampus. J Neurochem. 2009 Sep;110(5):1598-606
- Deutsche Gesellschaft für Psychotraumageologie (DeGPT)