Słodkie bankructwo, czyli nieprawidłowa gospodarka węglowodanami

Pomimo spożycia posiłku odczuwasz spadek energii, senność lub zmęczenie? Przeczytaj poniższy artykuł, zanim problem z cukrem we krwi przejmie stery a złe samopoczucie stanie się normalnością!

Możliwe przyczyny oraz próby terapii w ujęciu medycyny mitochondrialnej.

Artykuł ten jest dedykowany nie tylko osobom ze zdiagnozowaną cukrzycą lub zespołem metabolicznym. Powinien przeczytać go każdy, kto obserwuje u siebie jeden lub kilka objawów z poniższej listy:

  • konieczność spożywania posiłków co dwie, trzy godziny, zwłaszcza, jeżeli poprzedni posiłek obfitował w węglowodany (w tym wysokoskrobiowe źródła węglowodanów takie jak ryż (bez względu na to czy pełnoziarnisty, czy biały!), ziemniaki, kukurydzę)
  • hiperglikemia (zbyt wysoki poziom cukru we krwi – po posiłku i / lub na czczo)
  • ataki hipoglikemii (niskiego poziomu cukru we krwi), które występują po dłuższej przerwie między posiłkami (4-5h albo więcej ) i / lub niedługo (ok.2h) po posiłku, a którym towarzyszą takie symptomy jak:

– przyspieszony puls

– oblewanie się potem

– drżenie mięśni, utrata siły w mięśniach

– uczucie pustki w głowie, zagubienia, oszołomienia, ewentualnie stany lękowe czy nawet ataki paniki, zawroty głowy

– problemy z mówieniem i / lub koordynacją ruchową

  • posiłek bogaty w węglowodany – zwłaszcza te o wysokim IG nie dodaje siły, a powoduje senność i zmęczenie
  • otyłość brzuszna
  • w kilka godzin (czasami dłużej) po posiłku bogatym w węglowodany pojawiają się bóle mięśni i / lub stawów, niektórzy mówią o „zakwasach” mimo braku wysiłku fizycznego, zwłaszcza wysiłku, który obciążałby mięśnie. Jednocześnie ból ten utrzymuje się przez kolejnych kilka dni.

Jak wszystkie procesy metaboliczne, które zachodzą w naszym organizmie w każdej sekundzie naszego życia, również przetwarzanie węglowodanów (bezpośrednio na energię lub jako materiał zapasowy w postaci glikogenu czy tłuszczu) jest złożonym ciągiem wielu reakcji chemicznych. Reakcji, które przypominają układankę składającą się z wielu poszczególnych elementów. To jak w puzzlach: wszystkie fragmenty układanki muszą do siebie pasować i nie może zabraknąć żadnego z nich.

Dlatego dysfunkcja metabolizmu węglowodanów może być winą niewystarczająco dobrej pracy jednego z wymienionych elementów lub kilku na raz, przy czym ze względu na to, że mamy tutaj do czynienia z pozyskiwaniem energii życiowej, w grę wchodzą tutaj również znane nam już fabryki energetyczne czyli mitochondria.

Z jednej strony: bez węglowodanów nie ma życia. Przekonał się o tym każdy, kto próbował ekstremalnych diet takich jak dieta ketonowa czy dieta Dukana I faza. Wyeliminowanie cukrów (w tym złożonych) z diety i zastąpienie ich białkiem i tłuszczem (w różnych proporcjach) prowadzi do ogólnego osłabienia organizmu, wystąpienia bólów i / lub zawrotów głowy, niepokoju, oszołomienia itp. Chodzi o to, że będące celem tych diet wprowadzenie organizmu w stan ketozy jest sprzeczny z fizjologią człowieka. Ciała ketonowe nie wystarczą na dłuższą metę, aby zaspokoić potrzeby energetyczne najbardziej energochłonnych narządów naszego organizmu czyli np. mózgu, serca i wątroby. To nie przypadek, że akurat te narządy kryją w sobie największe ilości mitochondriów.

Ponadto, nie bez powodu mówi się, że tłuszcze spalają się w ogniu węglowodanów. Wystarczy zapytać, co myślą na temat ćwiczeń bez odpowiednio skomponowanego posiłku osoby pracujące fizycznie lub sportowcy. Obojętnie, amatorzy czy zawodowcy – tylko węglowodany zapewniają im wystarczającą ilość glikogenu w wątrobie, który w razie potrzeby może zostać szybko uruchomiony, aby utrzymać we krwi prawidłowy poziom glukozy w warunkach zwiększonego zapotrzebowania na energię.

Problem w tym, co zrobić, gdy organizm nie umie przetworzyć dostarczanych mu wraz z pożywieniem cukrów na energię. Jak radzić sobie w sytuacji, gdy węglowodany zamiast dodawać nam sił, otulają nas coraz grubszą warstwą tkanki tłuszczowej. Zaburzenia metabolizmu węglowodanów, bez względu na ich nasilenie, to dla chorych poważny problem, ponieważ utrudnia im to codzienne normalne funkcjonowanie, mimo, że na pierwszy rzut oka wydają się być zupełnie zdrowi, chociaż niekiedy może mogliby nieco schudnąć (zauważ: problemy z metabolizmem węglowodanów mogą dotyczyć również osób o prawidłowej wadze ciała!)

Najważniejsze elementy układanki tworzącej w naszym organizmie metabolizm węglowodanów to:

  • trzustka (insulina, hormon regulujący poziom cukru „w dół”, glukagon – hormon antagonista insuliny, który podnosi poziom glukozy we krwi)
  • wątroba (produkcja ciał ketonowych, magazynowanie nadmiaru glukozy w formie glikogenu, przetwarzanie węglowodanów, w tym fruktozy, metabolizm tłuszczów – w tym ujęciu jako alternatywne źródło energii w stosunku do węglowodanów, zwróć uwagę, że niewydolna wątroba może nie być w stanie wyprodukować wystarczającej ilości ciał ketonowych, przetworzyć tłuszczów w diecie wysokotłuszczowej itp.)
  • nadnercza (kortyzol i adrenalina – to kolejne hormony regulujące poziom cukru we krwi „do góry”, antagoniści insuliny. Pierwotna lub wtórna niedoczynność nadnerczy – spowodowana np. uporczywym stresem prowadzi do niedoboru kortyzolu)

  • komórki (mitochondria: łańcuch oddechowy, cykl Krebsa, beta – oksydacja kwasów tłuszczowych, cykl mocznikowy, pozyskiwanie energii w postaci molekuł ATP a także obecne w komórkach receptory insuliny)
  • enzymy i inne substancje chemiczne np. witaminy oraz pierwiastki chemiczne, biorące udział w takich procesach przemiany materii jak: glikoliza, glukoneogeneza oraz beta – oksydacja kwasów tłuszczowych jak również cykl Krebsa i łańcuch oddechowe. Najważniejsze witaminy oraz niektóre składniki mineralne, pełniące rolę kofaktorów wymienionych procesów to:
    • witamina B1(aktywna postać tiaminy to kofaktor kilku kluczowych enzymów, przede wszystkim kompleksu enzymatycznego: dehydrogenaza pirogronianowa, który przekształca pirogronian w acetylo – koenzym A i umożliwia aerobowy metabolizm glukozy. Bez dehydrogenazy pirogronianowej (a pośrednio – witaminy B1) organizm przestawia się na znacznie mniej efektywny sposób pozyskiwania energii czyli fermentację kwasu mlekowego w cytozolu, w organizmie wzrasta poziom mleczanu, grozi nam kwasica mleczanowa, a my odczuwamy wyraźne deficyty energetyczne.
    • witamina B5 (składnik koenzymu A orazkofaktor biosyntezy kwasów tłuszczowych, w dużym skrócie: aktywowany kwasem octowym koenzym A (acetylo-koenzym A) to substrat cyklu Krebsa oraz łańcucha oddechowego. Innymi słowy – acetylo – koenzym A to dla nas źródło energii). Ponadto w tym kontekście rola witaminy B5 polega na odtruwaniu wątroby (istotnego uczestnika przemian metabolicznych) jak też reguluje pracę kory nadnerczy i łagodzi nadmierną reakcję nadnerczy w sytuacjach stresowych (jak potwierdzają badania stres wywołuje stany niedocukrzenia),
    • selen (składnik enzymu peroksydaza glutationowa, ma działanie antyoksydacyjne, co w tym kontekście jest szczególnie ważne dla pracy wątroby)
    • koenzym Q10 (jak pisze na swojej stronie internetowej doktor Enzmann: bez koenzymu Q10 nasz organizm nie jest w stanie produkować energii, a ponadto: Q10 to antyoksydant (…), który poprawia wchłanianie substancji odżywczych przez komórki).
  • Czynnik Tolerancji Glukozy (CTF) – aktywna postać chromu. CTF to AKTYWATOR insuliny. CTF sam w sobie nie działa jak insulina, jednak bez niego w naszym organizmie potrzebna jest o wiele większa ilość insuliny.

Chrom przyjmowany wraz z dietą lub odpowiednimi preparatami łączy się z niacyną (witamina B3) oraz aminokwasami: glicyną, cysteiną oraz glutaminianem/kwasem glutaminowym, a przypuszczalnie również z asparaginą / kwasem asparaginowym i odpowiada za aktywację enzymu receptora insuliny, czyli kinazy tyrozynowej. Ponadto chrom utrudnia glikację białek, czyli łączenie się węglowodanów z proteinami, co prowadzi do tworzenia szkodliwych tzw. AGEs (Advanced Glycation Endproducts, czyli produkty zaawansowanej glikacji). W przypadku niedoboru chromu, wątroba zaczyna produkować więcej cholesterolu – pojawia się ryzyko miażdżycy.

Podsumowując:

Naturalne źródła witaminy B3: podroby, zwłaszcza wątróbka, orzechy (zwłaszcza ziemne), suszone morele, ryby (zwłaszcza łosoś i śledź)

Naturalne źródła chromu: drożdże piwne, soczewica, gruszki, kakao, orzechy (szczególnie brazylijskie), wątróbka

Uwaga: oprócz kwasu fitynowego przyswajalność chromu, zachodząca głównie w jelicie cienkim, obniża jednoczesna suplementacja cynku oraz żelaza. Absorpcji chromu sprzyja kwas ornitynowy, witamina C oraz skrobia

W przypadku deficytu chromu a w rezultacie – CTF komórki stają się mniej wrażliwe na insulinę, a ilość krążącej w organizmie insuliny wzrasta. Wraz z nim pogarsza się tolerancja na glukozę, czemu towarzyszy wzrost poziomu cholesterolu oraz trójglicerydów (to dlatego chrom wpływa również na metabolizm tłuszczów, a jego niedobór stanowi czynnik ryzyka wystąpienia miażdżycy). Wynika stąd, iż niedobór chromu stanowi czynnik ryzyka wystąpienia insulinooporności.

Na zakończenie, zwróćmy jeszcze uwagę, że nasz organizm został ewolucyjnie wyposażony w tylko JEDEN hormon obniżający poziom cukru we krwi oraz KILKA RÓŻNYCH hormonów podwyższających poziom cukru. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do spożywania tak dużej ilości węglowodanów w diecie, jak ma to miejsce współcześnie, ale z drugiej strony już SAMA NATURA przewidziała w naszym menu miejsce również dla węglowodanów (obecność insuliny). Kolejne potwierdzenie, że diety wykluczające na stałe węglowodany są niewskazane. Z tej perspektywy optymalnym rozwiązaniem, które pozwala na komponowanie posiłków dostosowanych do możliwości metabolicznych osób cierpiących na mitochondriopatię i zawierających odpowiednie dla nich ilości białek, węglowodanów oraz tłuszczów jest Mito-Dieta.

Bibliografia

0:00
0:00