Jesteś tym co jesz – to obecnie tylko część prawdy. Dziś bardziej aktualne jest stwierdzenie, że jesteśmy tym co uda nam się przyswoić do komórek. Zasada ta sprawdza się także w przypadku witaminy D3, K2 oraz wapnia – wspaniałej trójki budującej nasze kości. Efekt ich działania może być zbawienny dla zdrowia lub toksyczny – wszystko zależy od tego jakie warunki panują w organizmie. Kluczem do prawidłowego wykorzystania tych składników jest przede wszystkim właściwa proporcja między nimi.

Substancje te działają synergistycznie, a równowaga między nimi jest niezbędna dla prawidłowej pracy komórek. Zarówno niedobór jak i nadmiar każdej z tych substancji niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie. Niezależnie od tego czy chcesz się prawidłowo odżywiać, suplementować, trenować, czy po prostu dbać o ciało i zdrowie podstawą jest zrozumienie zależności jakie panują wewnątrz organizmu. Poznajmy zatem jakie losy mogą spotkać: witaminę D3 i K2 oraz wapń.

Witamina, której nie trzeba przedstawiać

Mowa o witaminie D, której działanie wpływa na cały organizm. Jej receptory, które można porównać do stacji dokujących zlokalizowane są aż w 35 różnych tkankach wpływając na ich funkcjonowanie. Do tych tkanek zaliczamy między innymi: serce, jelita, trzustkę, wątrobę, skórę, tkanki nerwowe, nerki, śluzówkę żołądka, krwinki, komórki układu odpornościowego, komórki kości, mięśnie szkieletowe, przysadkę mózgową, prostatę, jajniki czy łożysko.  Ponadto kontroluje działanie 900 genów, dzięki czemu reguluje wiele procesów w organizmie. O roli witaminy D chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak jej głównym zadaniem jest  wspieranie regulacji wapnia i innych minerałów. Prawidłowa gospodarka witaminy D jest niezbędna dla gospodarki wapnia i fosforu, ale również dla naszego systemu odpornościowego, wydzielania insuliny, ciśnienia krwi czy zdrowia skóry1,2.

Nie ma także ma wątpliwości co do tego, że jej niedobór jest jednym z najczęstszych i wynika z kilku powodów. Najbardziej oczywistym jest brak odpowiedniego dostępu do promieniowania słonecznego. Istnieją także inne czynniki, które są równie ważne, a są to mianowicie czynniki wewnątrz naszego organizmu, działające na poziomie naszych komórek. Nasze komórki mogą mieć problem z przyswojeniem i wykorzystaniem witaminy D3, gdy mamy problemy z wchłanianiem i pracą jelit . Wtedy zdarzyć się może, że nawet suplementacja będzie mało skuteczna… Podstawową kwestią jest stan naszych jelit. Osoby stosujące nieprawidłową dietę, mające dysbiozę jelitową, czy choroby zapalne jelit są szczególnie narażone na niedobory witaminy D. Przyczyną braku efektów z suplementacji witaminy D mogą być problemy z wchłanianiem, a także: celiakia, mukowiscydoza, niedrożność dróg żółciowych, przewlekłe zapalenie trzustki3,4. Osoby zażywające leki wiążące kwasy żółciowe również będą miały upośledzoną absorpcję witaminy D5.

Ale to jeszcze nie wszystko.

Pamiętajmy, że brak lub nierównowaga pomiędzy witaminą D3 K2 i wapniem decydują o korzyściach lub negatywnym działaniu tych składników.  

Jak wiemy witamina D3, wapń oraz witamina K2 stanowią podstawę zdrowia naszych kości. Jednak ich działanie jest dużo szersze niż tylko budowanie naszego szkieletu. Co może zdarzyć się w przypadku zaburzenia równowagi między tymi składnikami?

  1. Proporcja wapnia do witaminy D3

Dlaczego witamina D ma tak silny wpływ na nasze zdrowie? Przede wszystkim dlatego, że witamina D wspomaga wchłanianie wapnia w jelitach i nie chodzi nam tu tylko o rolę wapnia w budowaniu kości. Wapń ma o wiele szerszy zasięg: jest bardzo ważnym sygnalizatorem dla komórek, decydującym nawet o tym, czy komórka ulegnie apoptozie – zaprogramowanej śmierci np. w przypadku komórek nowotworowych.

Największym magazynem wapnia w organizmie są mitochondria. Jeżeli brakuje nam witaminy D3 i K2 wapń kumuluje się w mitochondriach, a jego nadmierne stężenie jest toksyczne dla komórek. Aby zrozumieć ten proces znów trzeba wrócić do centrum dowodzenia – mitochondriów. Jeżeli na skutek złej diety, stresu czy stanów zapalnych nasze mitochondria nie produkują odpowiedniej ilości energii ATP, spada potencjał ich błon. W konsekwencji brakuje energii do wypompowywania nadmiaru wapnia z komórek i staje się on toksyczny. Wtedy w naszym organizmie wiele procesów przestaje funkcjonować prawidłowo.

Zatem czy potrzebujemy wapnia, a może mamy go za dużo?

Obecnie znacznie częściej mamy nadmiar wapnia niż jego niedobór w organizmie. W naszej diecie zazwyczaj nie brakuje tego składnika. Spożywamy dużo nabiału, mleka, jaj i innych jego źródeł. Jednak to jego prawidłowe rozmieszczenie w komórkach i tkankach stanowi największy problem. Wapń może odkładać się w naczyniach krwionośnych, powodując miażdżycę, udar czy zawał. Nadmiar wapnia może odkładać się także w tkankach powodując zwapnienia.

Z tego powodu należy uważać na suplementację wysokimi dawkami witaminy D3, która może powodować, że wapń zacznie odkładać się w tętnicach. Na regulację poziomu oraz wykorzystanie witaminy D3 i wapnia ogromny wpływ ma jeszcze jeden czynnik – witamina K2.

 

  1. Koło ratunkowe – witamina K2

Wiemy już jak ważna jest równowaga między witaminą D3 i wapniem. Jednak to, czy wapń zostanie wykorzystany do budowy kości zależy od jeszcze jednego czynnika - witaminy K2. To właśnie ona kierunkuje działanie wapnia i witaminy D36.

Witamina K za pomocą wapnia reguluje procesy krzepnięcia krwi oraz zachowania zdrowych kości i zębów. Gdy brakuje witaminy K, poziom wapnia może wzrosnąć i wapń zacznie gromadzić się w tkankach miękkich lub tętnicach.

Witamina K2 aktywuje białko, które reguluje gospodarkę wapnia zapobiegając jego odkładaniu w tętnicach i tkankach miękkich. Tym białkiem jest MPG (Matrix GLA Protein). Witamina K2-MK7 zwiększa produkcję oraz aktywność tego białka. Przy prawidłowym poziomie witaminy K2-MK7 jony wapnia dostarczane są do kości, a przy niedoborze K2 jony wapniowe dostają się do tętnic, prowadząc do rozwoju blaszki miażdżycowej.

Kiedy przyjmujemy wysokie dawki witaminy D nasze ciało wytwarza zależne od witaminy K2 białko. Stąd biorąc witaminę D3 zwiększa się jednocześnie nasze zapotrzebowanie na witaminę K2. Dopiero wspólna praca witamin K2 i D3 przyczynia się do zdrowia naszych kości, serca i układu krążenia. Z tego powodu zaleca się przyjmowania witaminy D3 wraz z witaminą K2-MK7, która pomaga wykorzystać wapń.

Zatem odpowiednie dostarczanie z dietą lub suplementacja witaminy K2 wzmacnia nie tylko nasze kości, ale także chroni nas przed powstawaniem blaszki miażdżycowej, zwapnieniem tętnic i niewydolności krążenia.

Równowaga między mikroskładnikami jest kluczem do ich prawidłowego działania na organizm! Dlatego suplementacja nawet wysokimi dawkami może okazać się nieskuteczne lub niebezpieczna, kiedy nie bierzemy pod uwagę pozostałych elementów.

Pamiętajmy, że jedyną gwarancją dotarcia witaminy K2 do mitochondriów jest dostarczenie jej odpowiednio wysokiej dawki 200µg. Wybierajmy preparat ze stabilną formą witaminy K2 MK-7 menachinonem-7. Stabilna forma witaminy K (MK-7) jest również konieczna dla białka MPG regulującego poziom wapnia w tętnicach.

Kiedy możesz podejrzewać niedobór witaminy K2?

  • Jeżeli cierpisz na osteoporozę, choroby serca, cukrzycę i wiele innych symptomów
  • Możesz nie mieć objawów chorobowych, ale kiedy w twojej diecie brakuje organicznych warzyw oraz mięsa, jaj, masła, od zwierząt wypasanych na łąkach, możesz mieć niedobory K2
  • Jeżeli nie spożywasz produktów fermentowanych jak: natto (powstały ze sfermentowanych ziaren soi), kiszonki, które są doskonałym źródłem tej witaminy.
  • Możesz także wykonać badania laboratoryjne – najlepiej zmierzyć poziom wewnątrzkomórkowo.
  1. Witamina D wymaga obecności magnezu

Pamiętajmy, że organizm jest całościowym złożonym systemem. Dla zdrowia należy zadbać o poziom i równowagę wszystkich substancji naturalnych. Zwiększenie jednej z nich może powodować w konsekwencji niedobór innej substancji. W taki sposób działa magnez - niezbędny dla sprawnego wykorzystania witaminy D. Uwrażliwia on tkanki na witaminę, co zapewnia jej optymalne funkcjonowanie. Jest również konieczny w przemianach związanych z wapniem. Wapń jest najbardziej istotny w diecie dzieci i nastolatków. Dorośli nie potrzebują już tyle wapnia, a w raz z wiekiem na scenę wkracza magnez. Według "Journal of American Osteopathic Association", bez odpowiedniego poziomu magnezu nie ma możliwości metabolizowania witaminy D7.

Należy pamiętać, że suplementacja bywa niezbędna, ale musi być odpowiednio dobrana, najlepiej poparta badaniami laboratoryjnymi. Wtedy możemy ze spokojem cieszyć się z jej korzyści i poprawy samopoczucia oraz zdrowia.